Pogruchotany, ale cudem przeżył

Oto skutki nieprzemyślanego wyprzedzania. Kierowca dostawczego busa liczył, że zdąży i rozpoczął manewr. By uniknąć zderzenia, jadący na wprost niego 20-latek z mazdy zaczął hamować, ale stracił panowanie i uderzył w tira, którego usiłował wyprzedzić kierowca busa.

Zgłoszenie do wypadku na drodze wojewódzkiej nr 812, w miejscowości Sawin, służby ratunkowe i policja otrzymały w środę (20 listopada, ok. południa). Na miejscu zastali przerażający widok – z mazdy została jedynie zmiażdżona kupa złomu, w środku wraku zakleszczony był młody kierowca.

Strażacy ewakuowali go przy pomocy sprzętu hydraulicznego przez blisko godzinę. Od razu został przetransportowany do szpitala w Chełmie – w naprawdę ciężkim stanie, z pogruchotanymi kończynami i wielonarządowymi obrażeniami, trafił na OIOM.

– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący mazdą, 20-letni mieszkaniec gminy Sawin, najprawdopodobniej na skutek hamowania, stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego uderzył w jadący z naprzeciwka samochód ciężarowy, którym kierował 25-letni mieszkaniec powiatu włodawskiego – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Kierowca mazdy miał zaczął hamować na widok jadącego na wprost niego dostawczego busa, który wyprzedzał właśnie ciągnik siodłowy (za kierownicą busa siedział mieszkaniec Lublina). Po zderzeniu z ciężarowym Volvo samochód zjechał z drogi i dachował.

Dokładne okoliczności wypadku ustala teraz chełmska policja. (pc, fot. OSP KSRG Wierzbica)