Pojechali protestować pod sejmem

Jak zapowiadali, tak zrobili. W czwartek 4 sierpnia mieszkańcy gminy Krasnystaw oraz Izbica, którzy z powodu budowy kolei dużych prędkości mogą stracić dorobek swojego życia, pojechali protestować do Warszawy przed sejmem. Walczą o swoje domy, gospodarstwa rolne, które rządowy plan budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego ma zrównać z ziemią.

– Skoro politycy z Warszawy nie chcą przyjechać do nas, my pojechaliśmy do nich. Walczymy do końca, nie poddajemy się! Posłowie opozycji są z nami, czujemy to wsparcie. Jak będzie trzeba, przyjedziemy tu raz jeszcze i rozbijemy miasteczko namiotowe. Będziemy protestować, aż rządzący zrozumieją, jak wielką krzywdę chcą wyrządzić ludziom – mówi jeden z uczestników protestu pod sejmem.

W czwartek (4 sierpnia) do stolicy wybrało się około 80 osób z powiatu krasnostawskiego i powiatu zamojskiego. Wśród nich byli mieszkańcy gminy Krasnystaw i Izbica. Protestujący domagają się, aby kolej dużych prędkości ominęła ich domy i gospodarstwa rolne łącznie z uprawami. Obawiają się, że odszkodowanie, jakie dostaną, nie wystarczy na to, by kupić działkę w innym miejscu i wybudować dom. Wielu z nich ma zaciągnięte kredyty hipoteczne i zdają sobie sprawę, że w przypadku wywłaszczeń w pierwszej kolejności zostaną zaspokojone potrzeby banków.

– Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego rząd, widząc olbrzymie niezadowolenie społeczne, nie tylko na Lubelszczyźnie, ale w całej Polsce, bo protestują ludzie w niemal wszystkich województwach, upiera się przy tej inwestycji – uważa jeden z mieszkańców gminy Izbica, który we wszystkich czterech wariantach przebiegu trasy kolejowej, proponowanych przez CPK, straci to, na co pracował przez całe dotychczasowe życie. – To są prawdziwe ludzkie dramaty! Niestety, polski rząd, choć obiecywał słuchać ludzi, chce realizować inwestycje na ludzkiej krzywdzie.

W czwartek senat, zgodnie z przypuszczeniami, głosami senatorów Koalicji Obywatelskiej, odrzucił ustawę o usprawnieniu procesu inwestycyjnego CPK. Za przyjęciem ustawy z kolei głosował senator Józef Zając z okręgu chełmskiego, należący do Klubu Parlamentarnego Zjednoczonej Prawicy. Dzięki głosom opozycji, w tym posła Krzysztofa Grabczuka, w sejmie odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie inwestycji CPK. (ps)