Pół miliarda na inwestycje

Radni jak co roku będą składać do projektu budżetu poprawki, próbując wprowadzić do niego ważne dla ich wyborców inwestycje

Znamy projekt przyszłorocznego budżetu Lublina. Blisko 500 milionów złotych, głównie z unijnych dotacji, trafi na inwestycje, przede wszystkim drogowe. Prezydent Żuk zastrzega, że nie ma to związku z przyszłorocznymi wyborami, ale skumulowaniem się w 2018 roku zadań współfinansowanych ze środków UE.


Do kasy miasta w przyszłym roku ma trafić 2,165 miliarda złotych. Wydatki będą wyższe – wyniosą 2,28 mld zł. Tym samym dług Lublina wzrośnie w 2018 roku do ponad 1,459 mld zł.
Największą pozycją po stronie wydatków będzie jak zwykle oświata, która pochłonie ok. 670 mln zł. Niemal pół miliarda złotych miasto chce przeznaczyć na inwestycje. Większość środków trafi na drogi (282 mln zł) i na transport zbiorowy (59 mln zł). Kosztowne prace przewidziano na ulicach: Choiny, Abramowicka, Grygowej (z wiaduktami), na przedłużeniu Dywizjonu 303 do Wrotkowskiej, Alejach Racławickich, ul. Poniatowskiego i Lipowej. Do tego dojdą przebudowy skrzyżowań, m. in. Diamentowej z Krochmalną (planowana estakada), ronda „na klinie” Lubelskiego Lipca i dwóch na ul. Droga Męczenników Majdanka, na przecięciu z Lotniczą oraz Sulisławickiej i Grabskiego.
Miasto będzie kończyć rozpoczęte już inwestycje – park Zawilcowa, przedłużenie ul. Bohaterów Monte Cassino do węzła Sławin, żłobek przy Zelwerowicza.
Na 2018 rok przewidziano też modernizację deptaka Krakowskiego Przedmieścia i pierwsze wydatki pod nową szkołę na Berylowej. Z własnych środków miasto zbuduje lub przebuduje ulice Firlejowską, Kasztanową czy Północną.
Nie przewidziano zwiększenie rezerwy celowej przeznaczonej dla 27 dzielnic miasta (3,5 mln zł). O kolejnych 22 mln zł będą współdecydowali mieszkańcy w ramach Budżetu Obywatelskiego, Budżetu Zielonego i inicjatyw lokalnych. W planach jest dokończenie niezrealizowanych projektów obywatelskich, m. in. modernizacja stadionu Sygnału czy budowa skweru na Tatarach.
– To bardzo ambitny budżet. Będzie ciężko – mówił, prezentując projekt budżetu radnym, prezydent Krzysztof Żuk. – W 2018 roku skumulują się inwestycje przy wsparciu funduszy europejskich. Nie ma to związku z wyborami samorządowymi. To nie jest budżet wyborczy – zapewniał. BACH