Policja blokuje autobus?

Mieszkańcy ulicy Kasprowicza domagają się, by na ich ulicę docierała miejska komunikacja

Po ulicy Kasprowicza, ponad 1,5-kilometrowej drodze łączącej ulice Mełgiewską i Turystyczną, nie kursują żadne autobusy komunikacji miejskiej. To wielkie utrudnienie dla mieszkańców dzielnicy Hajdów-Zadębie i pobliskiej Wólki Lubelskiej. Dzieci chodzą piechotą do szkoły po parę kilometrów.


Policja jednak negatywnie zaopiniowała pomysł wprowadzenia tam kursów autobusów. Zdaniem specjalistów od bezpieczeństwa ruchu drogowego, ulica jest po prostu za wąska. Konieczne jest jej poszerzenie. Mieszkańcy mają nadzieję, że nastąpi to już w przyszłym roku. – To inwestycja kluczowa dla rozwoju dzielnicy. Za uruchomieniem tu kursów autobusowych jest Urząd Gminy w Wólce Lubelskiej, proboszcz parafii pw. św. Trójcy w Wólce, w końcu dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 48 w Lublinie. Dzieci chodzą do szkoły po półtora kilometra w jedną stronę, a w skrajnych przypadkach jest to cztery km z ul. Biskupie – mówi Jacek Skiba, mieszkaniec Hajdowa i radny tej dzielnicy, zaangażowany w sprawę.
O kursowanie tam autobusu starania trwają już około trzech lat.
– Ponawiam pisma. Decyzji jak nie było, tak nie ma – dodaje J. Skiba.
Wniosek o wpisanie inwestycji do tegorocznego budżetu przepadł przed rokiem na komisji budżetowej rady miasta. Jednak mieszkańcy wiązali nadzieje z późniejszą odpowiedzią wiceprezydenta Lublina Krzysztofa Komorskiego. Na wiosnę polecił on podległemu mu Zarządowi Transportu Miejskiego opracowanie koncepcji „zmian w obsłudze komunikacji w dzielnicy Hajdów-Zadębie”. – Miało to być wykonane na jesień, ale tak się nie stało – ubolewa Jacek Skiba.
Interpelację w tej sprawie wystosowała do prezydenta radna Małgorzata Suchanowska (PiS).
– W tym roku nie ma możliwości uruchomienia obsługi komunikacyjnej w tej dzielnicy – mówi Anna Zalewska, podinspektor w ZTM Lublin. – Do obsługi komunikacyjnej ul. Kasprowicza niezbędne jest dostosowanie infrastruktury drogowej. Działania gminy Lublin w tym zakresie spotkały się z negatywną opinią Policji. Uzależnia ona zgodę na zmianę organizacji ruchu po uprzednich dużych działaniach inwestycyjnych, w tym m.in. budowie zatok przystankowych, ciągów pieszych z peronami oraz oświetlenia ulicznego – dodaje.
– W tegorocznym planie nie mamy realizacji tej inwestycji. W związku z tym nie posiadamy też kosztorysów. Przyszłoroczny budżet jest aktualnie opracowywany – mówi Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.
Mieszkańcy nie poddają się. – Zwróciłem się do ZDiM, by ponownie wnioskował o ujęcie tej inwestycji w budżecie na rok 2018 – mówi pan Jacek. Chce też sprawdzić, co urząd zrobił w tej kwestii przez ostatnie miesiące. BARTŁOMIEJ CHUDY