Polityka ważniejsza niż bezpieczeństwo?

Mimo wstępnej deklaracji chełmski WORD zrezygnował z udziału w imprezie na temat bezpieczeństwa, którą organizuje biblioteka z Wierzbicy i radny z Syczyna – Zdzisław Muszański. – Nie wiem, o co chodzi, ale wygląda na to, że polityka jest ważniejsza niż bezpieczeństwo – dziwi się radny. Organizatorzy poprosili więc WORD z Lublina, który chętnie włączył się w imprezę.

6 maja radny Zdzisław Muszański wspólnie z biblioteką zorganizowali w Syczynie spotkanie na temat bezpieczeństwa na drodze. Impreza skierowana jest głównie do dzieci. Podobne spotkanie odbyło się już w ubiegłym roku w Syczynie przy okazji turnieju tenisa stołowego. Wtedy na imprezie pojawił się wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego z Chełma, Tadeusz Łańcucki, który mówił o bezpieczeństwie i który przywiózł najmłodszym gadżety. Tegoroczne spotkanie przybiera już formułę minifestynu z licznymi pobocznymi atrakcjami. Ale WORD, podobno mimo wstępnej deklaracji, w ostatniej chwili wycofał się z uczestnictwa w imprezie. – Szkoda, bo informując o imprezie mówiliśmy, że będą przedstawiciele ośrodka z Chełma – mówi Z. Muszański. – Nie wiem, co się stało, ale chyba polityka jest ważniejsza niż bezpieczeństwo.
Nie wiadomo, o którą politykę może chodzić. Czy o znany od dawna zgrzyt między dyrektorem WORD, Sławomirem Niepogodą z PSL a jego zastępcą z PO – Tadeuszem Łańcuckim, który chciał wybrać się do Syczyna. Czy o zgrzyt wewnątrz samego PSL, bo należący do PSL radny Muszański kojarzony jest z drużyną prezesa powiatowego PSL, Piotra Deniszczuka, z którym dyrektorowi Niepogodzie raczej nie po drodze.
– Nie ma tu żadnej polityki. Po prostu nie jesteśmy w stanie zaangażować się w każdą imprezę – tłumaczy S. Niepogoda. – Niecały miesiąc temu robiliśmy duże działanie z gminą Wierzbica dotyczące bezpieczeństwa, ufundowaliśmy 150 kamizelek, mnóstwo odblasków a do szkoły przewieźliśmy miasteczko ruchu drogowego. Nasz kierunek to głównie edukacja w szkołach, a ta impreza jest skierowana do bardzo niewielkiego grona odbiorców z jednego sołectwa. Poza tym sam nie chciałbym być posądzany o to, że poprzez działania bezpieczeństwa ruchu drogowego wspieram i promuję jednego radnego. Dlatego nie było zgody na nasze uczestnictwo.
Ale z włączeniem się w imprezę żadnych problemów nie miał WORD z Lublina, do którego organizatorzy zwrócili się o pomoc. Podobnie jak policja, klasa ratowników medycznych i lekarz, którzy uczyli pierwszej pomocy. (bf)