Poprawić jakość wody

Bakterii coli w wodzie z ujęcia w Żmudzi już nie ma, ale to dzięki chlorowaniu. Mieszkańcy gminy dopytują jednak, jak długo to potrwa, bo chlor czuć w wodzie. W sanepidzie zapewniają, że to dopuszczalne dawki. Żmudzcy urzędnicy zapowiadają wkrótce montaż stacji uzdatniania wody, która ma naprawić problemy z jej jakością.

Kilkakrotnie pisaliśmy już w „Nowym Tygodniu” o kłopotach z jakością wody w gminie Żmudź, pojawiających się od października ub.r., gdy wykryto w żmudzkim ujęciu bakterie E.Coli. Po podjęciu działań naprawczych pozbyto się bakterii z wody. To dlatego, że jest ona teraz stale chlorowana. Tylko to pozwala warunkowo – zgodnie z decyzją sanepidu – spożywać wodę z wodociągu. Jak długo to może potrwa?

– Odkąd pojawił się ten problem, ja i moja rodzina pijemy wodę kupioną w butelkach, a wody z kranu używamy tylko do kąpieli – mówi jeden z mieszkańców gminy Żmudź. – Wszyscy zastanawiają się, jak długo potrwa ta sytuacja, bo w wodzie z wodociągu czuć jednak chlor.

Grzegorz Marek z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie mówi, że woda systematycznie jest badana i wyniki wskazują, że nie ma w niej bakterii coli.

– Ze względów bezpieczeństwa gmina może cały czas chlorować wodę dopuszczalną dawką i tak to się w tej chwili odbywa – mówi Grzegorz Marek.

Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź, zapowiada, że wkrótce rozpocznie się montaż stacji uzdatniania wody na ujęciu w Żmudzi. Ma to zapobiec występowaniu bakterii coli w wodzie i konieczności ciągłego chlorowania. (mo)