Poród skończył się nieszczęśliwie, ale lekarz niewinny

Ta sprawa w sądzie ciągnie się już 14 lat i prawdopodobnie to nie koniec. Tym razem sąd uniewinnił ginekologa, który został oskarżony o zaniedbania podczas porodu. Miał zwlekać z przeprowadzeniem cesarskiego cięcia i dziewczynka przyszła na świat z porażeniem mózgowym.
Wszystko zaczęło się w listopadzie 2003 r. Młoda, wówczas 21-letnia, matka trafiła na porodówkę w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Nie była w stanie urodzić córeczki metodami naturalnymi i doszło do komplikacji. Zdaniem rodziców i śledczych lekarz – Dariusz W., zbyt długo wstrzymywał się z przeprowadzeniem cesarskiego cięcia. Kiedy w końcu zrobił cesarkę, u dziecka wystąpiło niedotlenienie mózgu i dziewczynka urodziła się z porażeniem mózgowym. W śledztwie biegły ocenił, że gdyby wcześniej był przeprowadzony zabieg, to możliwe, że wszystko potoczyłoby się inaczej.
Lekarz siedem lat temu został uznany za winnego zaniedbań i skazany na karę w zawieszeniu. Dostał też trzyletni zakaz wykonywania zawodu. Medyk się odwołał. Teraz sąd był innego zdania. Uznał, że Dariuszowi W. nie można zarzucić tego, że naraził życie dziecka, dlatego ginekolog został uniewinniony. Wyrok nie jest prawomocny i strony mogą się od niego odwołać. LL