Poskarżył na wójta

Mieszkaniec Strachosławia wysłał do wojewody lubelskiego skargę na Romana Kandziorę, wójta gminy Kamień. Chodzi o śmieci i rzekomą bezczynność wójta w tej kwestii.

Pana Grzegorza ze Strachosławia urzędnicy z gminy Kamień znają bardzo dobrze. Często składa do nich pisma, domagając się interwencji w kwestiach gospodarowania odpadami. Jakiś czas temu zgłosił na policję, że w Strachosławiu wysypano popiół na drogę gminną. Roman Kandziora, wójt gminy Kamień, został przesłuchany. Sprawę umorzono.

Niedawno pan Grzegorz złożył w gminie pismo z informacją, że jego sąsiad pali w piecu pozostałościami mebli. Kontrola urzędników tego nie potwierdziła. Następnie pan Grzegorz poinformował, że sąsiad wywozi popiół na drogę. Urzędnicy przekazali sprawę policjantom a ci ukarali mieszkańca Strachosławia mandatem. W jednym z pism pan Grzegorz zarzucił też sąsiadowi, że nie wystawia śmieci i nie płaci za nie. Kontrola urzędników nie potwierdziła tego. Pan Grzegorz nie jest jednak usatysfakcjonowany działalnością urzędników z gminy Kamień.

Złożył do wojewody lubelskiego skargę na bezczynność wójta Kandziory w sprawach, które opisywał w pismach do gminy. Wojewoda przekazał skargę do rozpatrzenia radnym gminy Kamień. Gminni urzędnicy zapewniają, że nie zlekceważyli poruszanych w niej kwestii – zlecali kontrole i przekazali sprawę policji, gdy w grę wchodziło podejrzenie wykroczenia (sami nie dysponują strażą gminną). Urzędnicy nie mają sobie nic do zarzucenia. Z kolei radni przyznali im rację i na ostatniej sesji jednogłośnie uznali skargę mieszkańca Strachosławia za bezzasadną. (mo)