Posłanka oburzona i skarży do PKW

Monika Pawłowska, posłanka Lewicy, zapowiada złożenie skargi do Państwowej Komisji Wyborczej. Chodzi o zamieszczone na stronie Młodzieżowego Domu Kultury na Facebooku zdjęcia prezydenta Andrzeja Dudy z jego wizyty w Chełmie, odnoszące się do trwającej kampanii wyborczej. W opinii parlamentarzystki podległa prezydentowi Banaszkowi miejska placówka oświatowa zaangażowała się w wyborczą agitację.

Zdaniem Moniki Pawłowskiej, aktywnej w naszym regionie posłanki Lewicy, Młodzieżowy Dom Kultury w Chełmie ma za nic kodeks wyborczy, a przede wszystkim publiczną misję. Parlamentarzystka nie ukrywała swojego oburzenia zamieszczonymi na stronie MDK na Facebooku, opatrzonymi komentarzem „Prezydent Duda w Chełmie, więcej informacji wkrótce”, zdjęciami prezydenta Andrzeja Dudy z idącymi za nim zwolennikami, trzymającymi w rękach tabliczki „Duda 2020”. Ubiegający się o reelekcję kandydat Zjednoczonej Prawicy spędził w Chełmie popołudnie, w czwartek 4 czerwca.

Monika Pawłowska nie wytrzymała i zareagowała dość ostro. Zamieściła taki oto wpis: „Prezydent Banaszek zrobi wszystko, żeby obecna władza utrzymała się w ryzach. Nic, mieszkańcy ocenią. My damy temu wyraz w wyborach. A tymczasem złożę zawiadomienie do PKW. Dodatkowo zapytam prezydenta miasta, radę miasta i dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury, czy rzeczywiście nie mają nic przeciwko tego typu publicznej i nazwijmy to po prostu bezczelnej agitacji wyborczej, dzień po ogłoszeniu kampanii – bo przecież nie podejrzewamy, że to celowy zamiar jako pierwsze zdjęcie wstawiać Andrzeja Dudę z tabliczką Duda 2020, a nie dziewczyny, która zwyciężyła w konkursie”.

Późnym wieczorem, tego samego dnia, MDK wymienił zdjęcie i wstawił fotkę swojej podopiecznej, Moniki Spodniewskiej zwyciężczyni miejskiego konkursu plastycznego „Legenda o białym niedźwiedziu – interpretacje”, z… Andrzejem Dudą. Laureatka przekazała swoją pracę prezydentowi w formie upominku. Wcześniej jednak administrator strony MDK na Facebooku skasował kilka ostrych wypowiedzi, bo Internauci miejskiej placówce nie szczędzili gromów.

Kolejnego dnia dyrektor MDK, Joanna Wilkołaska zamieściła oświadczenie tej treści: „Odnosząc się do publikacji, która pojawiła się na portalu społecznościowym profilu Młodzieżowego Domu Kultury w Chełmie, pragnę zapewnić, że nie było intencją moją ani placówki, którą kieruję, angażowanie się w kampanię wyborczą. Relacja z wydarzenia miała na celu promowanie młodej, zdolnej artystki, wychowanki MDK, laureatki wielu ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów.

Wychowanka ta została dodatkowo wyróżniona możliwością podarowania swojej pracy Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, co chcieliśmy udokumentować. Niestety wybór materiału fotograficznego, który został wyeksponowany na naszym profilu, był bardzo niefortunny, co po stwierdzeniu tego faktu zostało poprawione. Pragnę jeszcze raz podkreślić, że celem publikacji nie była polityczna promocja kogokolwiek. Nie zamierzamy angażować się w żadne działania polityczne, a sytuacja, która wynikła, nie powinna mieć miejsca. Przyznaję, że w pełni ponoszę za nią odpowiedzialność i rozumiem słowa krytyki i oburzenia, które w związku z tym się pojawiły. Wszystkich, którzy poczuli się dotknięci publikacją, przepraszam”.

Oświadczenie dyrektor Wiłkołaskiej nie satysfakcjonuje posłanki Lewicy. – Zawiadomienie do PKW, a także prezydenta Chełma i rady miasta, zostanie złożone w najbliższy poniedziałek. Nie ma i nie będzie zgody na agitację wyborczą w miejskich instytucjach kultury. Oficjalne stanowisko dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury nie jest rozwiązaniem sprawy. Chcę, aby sprawą zajęły się odpowiednie do tego organy prawne. Musimy skończyć z upartyjnianiem przestrzeni publicznej w każdym wymiarze, na co Chełm cierpi od momentu kadencji prezydenta Banaszka – twierdzi Monika Pawłowska. (ps)