Posterunek pod znakiem zapytania

Ponad pół miliona złotych potrzeba na przystosowanie byłej siedziby urzędu gminy w Wojsławicach na posterunek policji. Takich pieniędzy gmina na razie nie ma i proponuje ujęcie tego zdania w planach inwestycyjnych KWP w Lubinie.

Jeszcze w ubiegłym roku wójt Wojsławic Henryk Gołębiowski informował, że uczestniczył w spotkaniu z szefostwem policji na temat reaktywacji zlikwidowanych przed kilkoma laty posterunków. Mówiło się, że są duże szanse, aby mundurowi znów pojawili się w Wojsławicach. Urzędnicy nie kryli, że im na tym zależy, bo byłby to kolejny atut w staraniach o odzyskanie praw miejskich. Gmina wskazała dwa lokale, które mogliby zająć mundurowi – starą siedzibę urzędu gminy i dawną aptekę przy ul. Uchańskiej.
– Ostatnio gościliśmy grupę ekspertów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, którzy ocenili wskazane przez nas lokalizacje – mówił na ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy wójt Gołębiowski. – Po jakimś czasie spotkałem się też z zastępcą KWP w Lublinie i komendantem KMP w Chełmie. Dostaliśmy informację, że budynek po urzędzie gminy – także ze względu na lokalizację – lepiej się nadaje. Wskazano też, co gminna powinna zrobić w zakresie przystosowania go na posterunek. Proponowany zakres robót zawiera 39 punktów. Ujęto w nich m.in.: remont klatki schodowej, wyburzenie istniejących i ustawienie nowych ścianek działowych, wymianę instalacji grzewczej, okien, drzwi, naprawę schodów wejściowych wraz z instalacją schodołaza, docieplenie itp. Koszt wszystkich prac wraz z wyposażeniem miałby wynieść 518 tys. zł – mówił na sesji wójt.
Na ostatniej sesji radni wypracowali wspólne stanowisko, że gmina nadal jest zainteresowana lokalizacją w Wojsławicach posterunku policji i deklaruje daleko idącą pomoc w jego powstaniu. Jest też skłonna przekazać na własność lub użyczyć budynek po byłej siedzibie urzędu gminy przy ul. Rynek, ale nie może wziąć na siebie wszystkich kosztów przystosowania go na potrzeby policji.
– Wnioskujemy o ujęcie tego zadania w planach inwestycyjnych KWP w Lublinie i podjęcie prac z udziałem środków Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W tym momencie nie widzę możliwości, aby gmina mogła je finansować. Spraw i inwestycji jest jeszcze tak dużo, że po prostu nas na to nie stać – mówi wójt. (kw)