Potężny wybuch w okolicach Włodawy

Wielu mieszkańców Włodawy i okolicznych miejscowości było przekonanych, że na Polskę spadła kolejna rakieta. We wtorek (22 listopada) po południu doszło do potężnej eksplozji, od której zatrzęsły się szyby w oknach wielu domów. – Huk był potężny – przekonuje pan Andrzej, który w chwili wybuchu znajdował się w okolicach cmentarza.


We wtorek, tuż przed zapadnięciem zmroku, około godziny 15 w mieście dało się słyszeć potężną eksplozję. Po niedawnej tragedii z powiatu hrubieszowskiego, na który spadła ukraińska rakieta obrony przeciwlotniczej, wielu mieszkańców Włodawy było przekonanych, że coś podobnego zdarzyło się u nich.

Zaraz po wybuchu w stronę Różanki (gm. Włodawa) pojechały radiowozy straży granicznej i wojska stacjonującego w mieście, co tylko bardziej wzbudziło niepokój. Okazało się, że faktycznie doszło do dużej i bardzo głośnej eksplozji, ale nie miała ona miejsca na terytorium naszego kraju, lecz na sąsiedniej Białorusi. Na wysokości Różanki po drugiej stronie Bugu znajduje się wojskowy poligon i to najpewniej tam trzeba doszukiwać się źródła wybuchu. Co go spowodowało – nie wiadomo. Najprawdopodobniej był to efekt ćwiczeń wojsk białoruskich lub rosyjskich. (bm)