Potrzeba pamięci

Konferencja „Społeczna potrzeba pamięci osoby i dzieła Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego”

Pielęgnowanie wiary katolickiej oraz miłość do ojczyzny to dwa zadania, które Prymas Tysiąclecia – Stefan kardynał Wyszyński – uważał za szczególnie ważne w życiu Polaków. Przypomniała o tym ogólnopolska konferencja, zatytułowana „Społeczna potrzeba pamięci osoby i dzieła Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego”, która odbyła się w zeszły wtorek, 28 lutego 2017 r. w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Konferencja była adresowana do wszystkich zainteresowanych, ale szczególnie do nauczycieli, katechetów i młodzieży. Do tych więc, którzy mają za zadanie wychowywać mądrych, prawych i dojrzałych obywateli kraju oraz tych, którzy są obiektem tego wychowania. Obie te grupy były bowiem zawsze w kręgu żywego zainteresowania bohatera konferencji, czyli Stefana kardynała Wyszyńskiego. Od nich bowiem zależała jakość przyszłego społeczeństwa polskiego: jego siła moralna, jego zdolność do wytrwania w wierze chrześcijańskiej, ale też zdolność do przetrwania jako naród. Prymas Tysiąclecia miał doskonałą świadomość tych zależności, o czym przekonywał szereg wygłoszonych prelekcji.
Niestety, on sam nie jest już dziś wśród młodych ludzi postacią powszechnie znaną. Jak powiedziano podczas dyskusji panelowej na zakończenie konferencji, zatytułowanej „Motywy i formy pamięci osoby i dzieła Prymasa Tysiąclecia”, na pytanie czy wiedzą kim był Stefan Wyszyński, młodzi Polacy niejednokrotnie przypuszczają, że był może…pisarzem albo politykiem. Tym bardziej więc można uznać za sukces konferencji, że w ciągu całego dnia uczestniczyło w niej dziesiątki studentów. Niekłamaną satysfakcję organizatorom (Katedra Pedagogiki Chrześcijańskiej KUL i Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” Oddział Okręgowy w Lublinie) przyniósł fakt bardzo wysokiej frekwencji. Prof. KUL, dr hab. Alina Rynio (Katedra Pedagogiki Chrześcijańskiej KUL) mogła w podsumowaniu podkreślić, że rzadko się zdarza, aby finał całodziennych prelekcji odbywał się we wciąż licznym gronie słuchaczy. Ten miły fakt udokumentowało końcowe „rodzinne” zdjęcie kilkudziesięciu najbardziej wytrwałych uczestników. Poświadcza to dużą żywotność tematyki konferencji wśród mieszkańców Lublina. Niewątpliwą przyczyną jest posługa biskupia, jaką pełnił ks. Stefan Wyszyński w naszym mieście w latach 1946-1948.

Znaki niepamięci

Ale związków kardynała z Lublinem jest znacznie więcej. Wypunktował je dr hab. Ryszard Skrzyniarz, prof. KUL w wystąpieniu „Znaki (nie)pamięci osoby i dzieła Prymasa Tysiąclecia w przestrzeni Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i miasta Lublin”. W rok po święceniach kapłańskich, przyjętych w 3 sierpnia 1924 r. (w dniu swoich 23. urodzin) we Włocławku z rąk biskupa Wojciecha Owczarka, rozpoczął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W latach 1925 – 1929 studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego i na Wydziale Prawa i Nauk Ekonomiczno-Społecznych – uzyskał doktorat na temat „Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły”. Drugi lubelski epizod przypadł na czas II wojny światowej. Wtedy ks. Wyszyński ukrywał się we wsi Stanisławówka w województwie lubelskim, – było to polecenie bpa Michała Kozala. (Potem brał jednak udział w powstaniu warszawskim). W 1946 został biskupem lubelskim przyjmując święcenia z rąk prymasa Polski Augusta Hlonda. Niespełna trzy lata później nieoczekiwanie został jego następcą, gdy najpoważniejszy kandydat na następcę zmarłego w 1948 r. prymasa Hlonda, bp łomżyński Stanisław Łukomski, zginął w wypadku samochodowym. Ale – jak podkreślał prof. R. Skrzyniarz – więź z Lublinem Stefana Wyszyńskiego trwała m.in. przez dyskretną opiekę, jaką w następnych latach roztaczał nad Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Gdy rektorem w pierwszej połowie lat 50-tych XX wieku był ks. Józef Iwanicki, uniwersytet był poddawany szykanom ze stron władz PRL-u, jego przetrwanie stawało pod znakiem zapytania. Rektor w tej trudnej sytuacji decydował się na pewne kompromisy wobec władzy, jednak prymas Wyszyński nie pozostawił go samego i spotykał się z nim na poważnych rozmowach, które w zdecydowanej mierze – jak przypuszcza prof. Skrzyniarz – musiały dotyczyć spraw związanych z KUL-em.

Zagrożenia dla narodu

Całe kapłańskie życie Prymas Tysiąclecia troszczył się o innych: o młodzież, o moralność Polaków, o zakony. Jak przypomniała dr Magdalena Parzyszek (KUL) w wystąpieniu „Rodzina w nauczaniu Księdza Stefana Kardynała Wyszyńskiego”, szczególne zagrożenie dla narodu widział w szerzącym się pijaństwie Polaków. Przeciwstawiał się temu, m.in. zwracając uwagę w swoim nauczaniu na kwestie właściwego wychowania i kształtowania charakteru najmłodszych. Dr hab. Alina Rynio w prelekcji „Wychowanie młodzieży w posłudze Stefana Kardynała Wyszyńskiego” podkreślała kilkakrotnie ważną myśl Prymasa Tysiąclecia, a mianowicie, że każde nowo narodzone dziecko musi przejść określoną drogę rozwoju, aby naprawdę w pełni stać się człowiekiem, że młodym ludziom trzeba pomoc – tu rola nauczycieli, wychowawców, itp. – w rozwinięciu tego, co się określa mianem człowieczeństwa.

Prymas nieustannie okazywał zainteresowanie osobom konsekrowanym, o czym mówiła s. dr hab. Maria L. Opiela, prof. KUL. Istnieje bogata korespondencja do przełożonych polskich zakonów, w której ciepłymi słowami określał członków wspólnot zakonnych. O tym, jak bardzo był kard. Wyszyński mężem opatrznościowym dla polskiej rzeczywistości lat PRL-u, o jego zasługach, nauczaniu można by pisać bardzo dużo, o czym świadczyła bogata w wystąpienia lubelska konferencja. Dziś, w ponad 35 lat o jego śmierci (28 maja 1981 r.) ważne jest, by kultywować pamięć o nim i jego działalności. O staraniach podejmowanych tym kierunku bardzo konkretnie opowiadali uczestnicy wspomnianej już dyskusji panelowej „Motywy i formy pamięci osoby i dzieła Prymasa Tysiąclecia”. Okazuje się, że zajmują się tym zwykli świeccy ludzie, którzy po prostu są pasjonatami osoby Prymasa. Nas w Lublinie cieszy fakt, że do takich należą mieszkańcy naszego miasta. Ich przedstawicielem jest m.in. Wacław Kulik, który opowiadał o działalności Koła Przyjaciół Prymasa Tysiąclecia przy Parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Lublinie. Koło istnieje już 15 lat, zrzesza kilkunastu członków, podejmuje wiele działań, co dokumentuje już trzeci tom prowadzonej kroniki. Organizuje warsztaty dziennikarskie dla młodzieży posiłkujące się nauką kard. Wyszyńskiego (w latach 30-tych XX w. był redaktorem naczelnym pisma „Ateneum Kapłańskie”). Ostatnio Koło opracowało swego rodzaju przewodnik po Lublinie „Śladami księdza Wyszyńskiego”. Od lat zachowaniem pamięci o kard. Wyszyńskim – Prymasie Tysiąclecia, zajmuje się Instytut Pamięci Stefana Kardynała Wyszyńskiego. O działalności Instytutu Prymasowskiego – bardzo bogatej na terenie całej Polski – mówiła związana z instytutem Iwona Czarcińska. Akcje promujące osobę kard. Wyszyńskiego podejmuje każdego roku m.in. poprzez wystawy, konferencje, pielgrzymki, wydawnictwa – Civitas Cristiana, co bardzo szczegółowo przestawił członek lubelskiego oddziału Civitas Cristiana, pan Marcin Sułek.
Monika Skarżyńska