Powiat krasnostawski wyludnia się!

Łopiennik Górny, Żółkiewka, Siennica Różana, Gorzków, Fajsławice czy gmina Krasnystaw. Z danych, jakie dotarły do nas z gmin, które zdążyły odpowiedzieć na naszą prośbę, wynika jedno – powiat krasnostawski wymiera! W ciągu kilku ostatnich lat liczba mieszkańców wszystkich gmin zmalała, w niektórych przypadkach drastycznie.

W ubiegłym tygodniu zwróciliśmy się do wszystkich gmin powiatu krasnostawskiego, a także do miasta Krasnystaw, z prośbą o informację, ile osób mieszkało w danej gminie na koniec 2018 r., a ile np. w 2015 r. Do piątku nie wszystkie samorządy zdążyły udzielić odpowiedzi, dane dostaliśmy z sześciu gmin: Krasnystaw, Gorzków, Żółkiewka, Siennica Różana, Fajsławice i Łopiennik Górny.

Niestety, są one bardzo niepokojące. W ciągu kilku ostatnich lat wszystkie gminy zanotowały spory spadek liczby zameldowanych mieszkańców. „Zameldowanych”, a nie „zamieszkujących”, na co uwagę zwrócił np. wójt Siennicy Różanej Leszek Proskura. W rzeczywistości w danych gminach mieszka z pewnością jeszcze mniej ludzi niż wynika z przedstawionych liczb, niektórzy mogli przecież wyjechać za pracą, ale wciąż są zameldowani pod starym adresem.

I tak np. w gminie GORZKÓW w 2015 r. zameldowanych było 3679 osób, w 2016 – 3635 osób, w 2017 – 3591 osób, a w 2018 – 3563 osoby. Oficjalnie w ciągu 3 lat Gorzkowowi ubyło, więc 116 ludzi. Ale zgodnie z deklaracjami śmieciowymi, złożonymi na koniec 2018 r., w gminie mieszkają zaledwie 2834 osoby! – Odpływ mieszkańców, zwłaszcza młodych ludzi, to ważny problem – przyznaje Piotr Cichosz, wicewójt Gorzkowa.

– Jest szereg programów na rzecz wspierania przedsiębiorczości, rolnictwa, rozwoju infrastruktury kulturalnej, sportowej czy internetu, z których korzystamy jako gmina, bądź mieszkańcy indywidualnie. Jednak młody człowiek chce wyjeżdżać, poznawać świat, bo taką ma naturę. Rzadko myśli o powrocie w rodzinne strony – dodaje. By nie było tak ponuro, Cichosz dostrzega też pozytywy.

– Z drugiej strony mamy zjawisko ludzi napływowych, przedstawicieli wolnych zawodów, przedsiębiorców, emerytów, którzy na stałe lub sezonowo mieszkają w naszej gminie. W ostatnim czasie wyprowadzanie się z miasta stało się bardzo popularne i w tym również upatrujemy szanse dla gminy, bo niektóre nasze miejscowości są bardzo atrakcyjne przyrodniczo, a dojazd do Lublina zajmuje ok. 40 minut – podkreśla.

Ludzi traci też ŁOPIENNIK GÓRNY. Liczba mieszkańców tej gminy na 31 grudnia 2018 r. to 3949 (z deklaracji śmieciowych – 3235 osób). Na koniec 2015 r. na terenie gminy zameldowanych było natomiast 4063 osoby. Artur Sawa, wójt Łopiennika Górnego, przekonuje, że władze myślą nad tym, jak odwrócić niekorzystną tendencję.

– Jako gmina o niskich dochodach własnych i typowo rolniczym charakterze w pierwszej kolejności zamierzamy skupić się na polepszeniu komfortu życia mieszkańców poprzez np. poprawę infrastruktury drogowej, obniżenie kosztów utrzymania gospodarstwa domowego, edukację na wysokim poziomie, elastyczny w ramach potrzeb oddział przedszkolny czy udostępnienie bazy sportowej oraz rozwój oferty kulturalnej i rekreacyjnej gminy – mówi wójt. Sawa zauważa też, że planowana droga szybkiego ruchu jest szansą dla mieszkańców Łopiennika i okolic na jeszcze lepszą i szybszą komunikację z większymi miastami, co może mieć wpływ na osiedlanie się w gminie.

W gminie FAJSŁAWICE na koniec 2018 r. zameldowanych było 4644 osoby. Dla porównania liczba zameldowanych na dzień 31 grudnia 2015 r. wynosiła 4752. – Różnice w ilości mieszkańców między latami 2015-2018 w dużej mierze wynikają z różnicy między ilością zgonów, a urodzeń w danym roku kalendarzowym – komentuje Aleksandra Granat z urzędu gminy Fajsławice.

Działania, jakie gmina podejmuje celem zatrzymania odpływu mieszkańców są, według Granat, następujące: niskie obciążenia podatkowe, dobra infrastruktura oświatowa, szeroka oferta zajęć pozalekcyjnych i sportowych, rozwój infrastruktury sportowo-rekreacyjnej sprzyjającej wypoczynkowi rodzin, realizacja inwestycji sprzyjających ochronie środowiska, czy inwestycji służącej spędzaniu wolnego czasu.

Problem spadki liczby mieszkańców dotyczy też gminy SIENNICA RÓŻANA. Pod koniec 2018 r. zameldowanych było tutaj 4131 ludzi, trzy lata wcześniej 4158. Z deklaracji śmieciowych wynika jednak, że w Siennicy Różanej mieszkają 3224 osoby.

Sporo bo aż 164 osoby straciła GMINA KRASNYSTAW. Na koniec 2018 r. zameldowanych było tu 8686 ludzi, a w 2015 r. 8850. Spadek liczby mieszkańców gminy ŻÓŁKIEWKA przedstawia się natomiast następująco: 2015 r. – 5716, 2016 – 5642, 2017 – 5577, 2018 – 5502 osób. W trzy lata gminie Żółkiewka oficjalnie ubyło więc 214 osób. (kg)