Powiesił się na drzewie

Rodzina i sąsiedzi są w szoku. Nikt nie może zrozumieć, co pchnęło młodego mężczyznę z gminy Urszulin, ojca małego dziecka, do popełnienia samobójstwa. Prokurator dokonujący czynności na miejscu tragedii wstępnie wykluczył udział osób trzecich.

W poniedziałek (26 października) 30-latek z gminy Urszulin wyjechał z domu. Robił to często, więc jego zachowanie nie wzbudziło żadnych podejrzeń. Nazajutrz jego wiszące na gałęzi ciało znalazł członek rodziny. Wszyscy, którzy znali młodego mężczyznę, nie mogą wyjść z szoku.

Absolutnie nikt nie spodziewał się po nim, że może zdecydować się na tak straszny krok. Człowiek ten miał dziecko, rodzinę, nie nadużywał alkoholu ani nie leczył się psychiatrycznie. Nikt nie wie, dlaczego sięgnął po sznur. Być może wyjaśni to prokuratorskie śledztwo. (bm)