Powrót restrykcji

Żarty się skończyły. W reakcji na rekordowy wzrost zakażeń rząd przywraca obostrzenia. Na razie w 19 powiatach, w których infekcji jest najwięcej.


Powiaty podzielono na „czerwone” i „żółte”. W zależności od tej klasyfikacji od soboty obowiązują w nich inne rygory. W 10 powiatach (w woj. śląskim, małopolskim, wielkopolskim i łódzkim) oznaczonych na czerwono przywrócono obowiązek noszenia maseczek również na wolnym powietrzu, limit pasażerów w komunikacji zbiorowej, liczbę uczestników wesel i pogrzebów ograniczono do 50 i zamknięto siłownie. W 9 powiatach żółtych (w woj. śląskim, małopolskim, wielkopolskim, łódzkim i podkarpackim) również maseczki trzeba nosić wszędzie, ale w weselach i pogrzebach może uczestniczyć do 100 osób.

Rząd zapowiedział również, że w całym kraju zabiera się na poważnie za egzekwowanie, lekceważonego coraz częściej, obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeniach zamkniętych. W sklepach policjanci i strażnicy miejscy mają prowadzić kontrole i karać… właścicieli obiektów, w których zastaną klientów bez maseczki czy przyłbicy. Nie będzie już można łatwo wykpić się twierdząc, że ma się przeciwskazania medyczne do noszenia maseczki. – Jeśli ktoś nie może jej nosić, może nosić przyłbicę – twierdzi minister zdrowia Łukasz Szumowski i zapowiada, że od września osoby, które faktycznie ze względu na niewydolność oddechową, czy inną chorobę nie mogą nosić maseczki, będą musiały potwierdzić to lekarskim zaświadczeniem.

Powrót obostrzeń to reakcja na niepokojący wzrost liczby zakażeń. Pod koniec ubiegłego tygodnia było ich już ponad 800 dziennie. Polaków, którzy byli lub są chorzy na Covid-19 jest już blisko 52 tysiące, a liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 1780. Wyzdrowiało przeszło 36,4 tys. pacjentów. W Lubelskiem w ciągu tygodnia odnotowano ponad 100 nowych zakażeń (od początku epidemii 1096, w tym 21 zgonów i 747 ozdrowieńców – stan na sobotę, 8 sierpnia). Na razie sytuacja w naszym regionie jest relatywnie dobra. Największe ogniska zakażeń wciąż są w powiatach: bialskim, puławskim, hrubieszowskim i kraśnickim, ale coraz więcej infekcji, od kilku dni, notuje się również w Lublinie. Wirus wrócił także do Świdnika.

W ubiegłą środę wykryto go u pracującego w Lublinie świdniczanina, w przedziale wiekowym 21-40 lat. To, jak mógł się zarazić, ustalają służby. Jednocześnie Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Świdniku poszukuje osób, które mogły mieć styczność z zakażonym, w tym pasażerów pociągu relacji Lublin-Katowice, którzy podróżowali nim w sobotę, 1 sierpnia (odjazd z Lublina godz. 5:20). Tym pociągiem jechał pasażer, z bliską mu osobą, u którego potwierdzono zakażenie SARS CoV-2. – Podróżni zajmowali miejsca nr 21 i 22 w przedziale 13 – poinformował świdnicki Sanepid. Osoby, które mogły mieć styczność z zakażonym proszone są o kontakt z PSSE w Świdniku pod nr tel. 81 745 56 10 (w godzinach pracy urzędu) lub 516 052 231 (po godzinach). Od początku pandemii na terenie powiatu świdnickiego odnotowano 23 przypadki koronawirusa. 22 osoby mają status ozdrowieńca.

Uczniowie wrócą do szkół

Opinię publiczną rozpala nie tylko kwestia rekordowej liczby zakażeń i powrotu obostrzeń, ale również powrotu dzieci do szkół. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada, że od września nauka będzie odbywała się normalne, czyli stacjonarnie, ale w przypadku rozwoju epidemii na terenie danej gminy, czy wystąpienia przypadku zakażenia w danej placówce, jej dyrektor może zarządzić wprowadzenie nauki online lub w sposób mieszany. Dyrektorzy szkół są oburzeni obciążeniem ich taką odpowiedzialnością, ale nic nie wskazuje, by rząd zmienił w tej sprawie zdanie.

Z ogłoszonych przez MEN i GIS wytycznych sanitarnych wynika, że w szkole nie będzie obowiązku noszenia maseczek przez uczniów i nauczycieli, tylko przez osoby trzecie przychodzące do placówki (np. rodzica odprowadzającego dziecko). Uczniowie będą musieli za to regularnie myć ręce, czego dopilnować mają nauczyciele i nie powinni wymieniać się przyborami szkolnymi. Sale i korytarze mają być wietrzone co najmniej raz na godzinę, a w szatniach ma być dostępny płyn do dezynfekcji. W każdej szkole powinna być przygotowana specjalna izolatka na wypadek podejrzenia u kogoś zakażenia koronawirusem. W stołówkach szkolnych, kuchniach i jadalniach powinna być zachowana półtorametrowa odległość między stanowiskami pracy, posiłki w miarę możliwości powinny być wydawane turami, a po każdej grupie stoliki i krzesła mają być czyszczone.

Wirus ciągle się rozpędza

Wzrost liczby infekcji koronawirusem to problem nie tylko Polski. Wirus wrócił do Europy i wciąż szaleje na pozostałych kontynentach. Rekordowe liczby zakażeń notuje się w Czechach, na Ukrainie i w Grecji. W Hiszpanii w ubiegły wtorek wykryto 5760 nowych przypadków SARS CoV-2, najwięcej od maja. Na całym świecie liczba stwierdzonych zachorowań przekroczyła 19,4 mln, a zgonów 722 tys. Najgorzej jest w USA (blisko 5 mln zachorowań, ponad 162 tys. osób zmarło), Brazylii (niemal 3 mln zakażeń i 100 tys. zgonów) i Indiach (ponad 2 mln przypadków i 42,5 tys. ofiar). RD