Pożar, a tu awaria hydrantów

Przez 2 godziny 18 strażaków walczyło z pożarem nieużytków w pobliżu zakładu produkcyjnego palet w Krychowie. Na szczęście sytuacja została w porę opanowana, ogień nie zbliżył się do budynków.
(14 marca) O godz. 11 dyżurny włodawskich strażaków otrzymał wezwanie do pożaru traw w pobliżu Manufaktury Palet w Krychowie. Na miejsce wysłane zostały 2 zastępy JRG Włodawa oraz druhowie z OSP Hańsk, Stary Brus, Urszulin.
– Pożar objął blisko 4 ha powierzchni. Ogień zbliżał się do budynków mieszkalnych. Zatrzymał się na drodze przed dużym zakładem produkcyjnym. Prawdopodobną przyczyną było zaprószenie ognia przez nieustaloną osobę – mówi mł. bryg. Waldemar Makarewicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP we Włodawie.
Strażacy robili, co mogli, by powstrzymać rozprzestrzenienie się ognia. Niestety, w tym samym czasie miała miejsce awaria sieci hydrantowej w Kolonii Hańsk oraz panowało bardzo niskie ciśnienie wody w sieci hydrantowej w samym Hańsku. Gdyby ogień był potężniejszy, ilość wody do gaszenia mogłaby się okazać niewystarczająca…

– Prosimy wszystkich konserwatorów sieci hyrantowych z terenu powiatu włodawskiego o coroczne kontrole swoich instalacji i hydrantów, utrzymywanie wydajności sieci w najbardziej odległych od pompowni hydrantach na poziomie min.
5 l/s (wydajność sieci na terenach wiejskich) oraz 10 l/s (wydajność w terenach miejskich i przy większych zakładach). Ponadto hydranty powinny być zabezpieczone przed zanieczyszczeniami, tj. posiadać szczelne zaślepki oraz odkręcone zasuwy instalacyjne, aby strażacy mogli uruchomić hydrant nawet w zimie, w warunkach szczególnie trudnych, gdy znalezienie pokrywy zasuwy jest niemożliwe – apelują strażacy.
Ostatecznie strażakom udało się opanować sytuację i uratować znaczną ilość mienia. Straty oszacowano na ok. 4 tys. zł. (pc, fot. Marek Sielaszuk)