Prezes w końcu przyklepany

Fabryka Cukierków Pszczółka wywodzi się z Lublina, jesteśmy częścią tej społeczności i czujemy się za nią odpowiedzialni. Dlatego zawsze jesteśmy w gotowości, aby nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują – mówił podczas podsumowania akcji pomocowej KSC prezes FC „Pszczółka”, Leszek Wertejuk

Ponad trzy miesiące po wygraniu konkursu na prezesa Fabryki Cukierków Pszczółka Leszek Wertejuk musiał czekać, by objąć stanowisko szefa lubelskiej firmy. Wszystko przez pandemię koronawirusa uniemożliwiającą przeprowadzenie zwyczajnego zgromadzenia wspólników Fabryki Cukierków, które musiało „przyklepać” jego wybór, a także Andrzeja Łopackiego, który wygrał konkurs na członka zarządu Pszczółki.


Rada Nadzorcza spółki, po przeprowadzeniu postępowania kwalifikacyjnego, już 9 marca ogłosiła, że prezesem Pszczółki będzie Wertejuk, a do zarządu trafi Łopacki. Zarówno 60-letni Wertejuk, jak i starszy o trzy lata Łopacki pracowali razem już w lubelskiej fabryce cukierków przed jej przeprowadzką z ul. Krochmalnej do nowego, siedmiokrotnie większego zakładu w podstrefie ekonomicznej na Felinie.

Wertejuk najpierw, od 2012 roku, był kierownikiem działu sprzedaży i marketingu, a następnie pełnił funkcję dyrektora ds. sprzedaży i marketingu. Trzy lata później, 1 maja 2015 roku, został prezesem lubelskiej firmy.

– Jest to dla mnie duża satysfakcja, ale i wielkie wyzwanie. „Pszczółka” to firma z tradycją, funkcjonujemy na rynku od prawie 70 lat. Jesteśmy jedną z nielicznych firm na rynku ze 100 proc. polskim kapitałem. Dzisiaj klienci coraz bardziej zwracają uwagę na miejsce pochodzenia produktu, chcemy to wykorzystać w relacjach z rynkiem. Z pewnością pomoże nam w tym fakt, że posiadamy jedną z najnowocześniejszych fabryk słodyczy na rynku, która pozwala nam dotrzeć do klientów z nowymi, czekoladowymi wyrobami – mówi prezes Leszek Wertejuk.

Andrzej Łopacki z branżą spożywczą związany jest od blisko 40-lat! W latach 1983-2013 pracował u lokalnego konkurenta Pszczółki, FC Solidarność. Był dyrektorem zakładów produkcyjnych w Kraśniku i Lublinie, a także przewodniczącym Rady Nadzorczej.

Do Pszczółki trafił w 2015 roku. Został kierownikiem produkcji. Prowadził uruchamianie nowatorskich linii technologicznych, często unikatowych w branży cukierniczej.

Polski Cukier razem z Pszczółką w walce z koronawirusem

18 czerwca w siedzibie Fabryki Cukierków Pszczółka odbyło się podsumowanie akcji pomocowej Grupy Kapitałowej Krajowej Spółki Cukrowej dla instytucji w województwie lubelskim, realizowanej od marca w związku z epidemią koronawirusa.

Zaangażowanie Grupy KSC S.A. w walkę z epidemią w skali kraju przekroczyło już 2 mln zł.

– Jesteśmy pełni uznania dla inicjatyw Krajowej Spółki Cukrowej i innych podmiotów, które zdecydowały się wesprzeć potrzebujących w trudnym czasie pandemii. W sumie Spółka przekazała na rzecz różnych instytucji charytatywnych w całej Polsce żywność o wartości blisko miliona złotych. Drugie tyle, w gotówce trafiło do placówek służby zdrowia z przeznaczeniem na zakup koniecznych środków ochrony indywidualnej oraz sprzętu medycznego. Dziś widzimy, jak ważna i potrzebna była ta pomoc – mówił podczas spotkania Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych.

KSC, w tym Pszczółka, przekazały produkty żywnościowe i słodycze czterem lubelskim instytucjom zaangażowanym w pomoc osobom najbardziej dotkniętych pandemią. Wsparcie otrzymały: Lubelski Oddział Okręgowy PCK, Lubelski Bank Żywności, Caritas Archidiecezji Lubelskiej oraz Bractwo Miłosierdzia im. Św. Brata Alberta w Lublinie. Wsparcie finansowe zostało natomiast przekazane dla SPZOZ w Hrubieszowie. BS