Problem na sygnale

Mieszkańcy Rakołup apelują o lepsze oznakowanie ich miejscowości. Alarmują, że przez brak odpowiedniego drogowskazu karetka nie mogła dotrzeć do pacjenta.

– Radny z Rakołup Dużych, który nie mógł być dziś obecny poprosił, abym poruszył temat oznakowania w Rakołupach – mówił na sesji Stefan Prokop, przewodniczący Rady Gminy Leśniowice. – Mieszkańcy proszą o ustawienie drogowskazu, tablicy z nazwą miejscowości koło szkoły. Ponoć ostatnio jeździło tamtędy pogotowie i nie mogły trafić do pacjenta.
Marek Stańkowski, radny z Rakołup Dużych, wyjaśnia, że sprawę tuż przed sesją przekazał mu jeden z mieszkańców wsi. Według tej relacji załoga karetki krążyła jakiś czas po okolicy, nie mogąc dojechać w miejsce wezwania.
– Ze słów mieszkańca wynikało, że karetka najpierw pojechała w kierunku Horodyska, potem w kierunku Rakołup Małych – mówi radny Stańkowski. – Kiedyś przy szkole był znak z nazwą miejscowości. Przydałoby się do tego wrócić i poprawić oznakowanie.
Tego samego zdania jest Mirosław Jakubiec, sołtys Rakołup.
– Miejscowi nie mają z tym problemu, ale przyjezdni na przykład kurierzy czy załoga karetki nawet z użyciem JPS-a mają kłopot z dojazdem w odpowiednie miejsce – mówi sołtys Jakubiec. – Można powiedzieć, że Rakołupy są w trzech kierunkach: Rakołupy, Rakołupy Duże i Rakołupy Małe. Aby zamieszanie było mniejsze potrzebna jest tabliczka ze strzałką w okolicach szkoły. Jeśli chodzi o karetkę, to załodze często bardziej opłaca się po prostu zatrzymać i zapytać miejscowych o miejsce zamieszkania konkretnej osoby. Tak jest szybciej.
Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, mówi, że Rakołupy leżą przy drodze powiatowej, dlatego problem został już przekazany do chełmskiego starostwa.
– Rakołupy z jednej strony są oznakowane, z drugiej nie – mówi wójt Radzięciak. – Wysłaliśmy do starostwa pismo z prośbą o ustawienie odpowiedniego znaku przy drodze powiatowej. Tak naprawdę jednak ludzie jeżdżą teraz z pomocą JPS, a Rakołupy są przecież tylko jedne.
Miejscowość w gminie Leśniowice o nazwie Rakołupy rzeczywiście jest jedna, ale po sąsiedzku są też Rakołupy Duże. To osobne sołectwo, z innym sołtysem. Przyjezdni mają prawo mieć problem z dotarciem pod konkretne adresy, tym bardziej, że mieszkańcy używają jeszcze sformułowania Rakołupy Małe. Tego typu sytuacje występują praktycznie we wszystkich gminach. Oznakowanie wsi bywa nieczytelne. Może to przysporzyć nie lada kłopotów, a nawet przyczynić się do tragedii. Jakiś czas temu pisaliśmy w „Nowym Tygodniu” o tym, że przez kiepsko rozmieszczone tablice z nazwami miejscowości Pobołowice i Kolonia Pobołowice w gminie Żmudź załoga karetki miała problem z dotarciem do umierającego pacjenta. Wtedy dodatkowe okoliczności przyczyniły się do tego, że chory umarł. Urzędnicy z gminy Żmudź w ostatnich latach postanowili uporządkować te kwestie. W efekcie z map znikły miejscowości o nazwie Kolonia Żmudź i Kolonia Leszczany, a wchłonęły je Żmudź i Leszczany, gdzie wprowadzono nazwy ulic. Wiąże się to jednak z szeregiem formalności. (mo)

UDOSTĘPNIJ