Programy z zaburzeniami

Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego był błędnie wymyślony, źle zaplanowany, fatalnie (jeśli w ogóle…) realizowany, nie przyniósł – bo nie mógł! – zakładanych efektów i w ogóle okazał się totalną klapą. Z reguły raczej wstrzemięźliwa w ocenach Najwyższa Izba Kontroli dawno nie ogłosiła tak kategorycznej i jednoznacznej informacji również co do działania w tym zakresie Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

Rozluźnić kaftan

„Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego zakończył się fiaskiem. Wyznaczonych celów i  wytyczonych zadań nie zrealizowała ani administracja rządowa, ani samorządowa. Nie udało się ograniczyć występowania zagrożeń dla zdrowia psychicznego ani polepszyć jakości życia osób z  zaburzeniami psychicznymi i  ich bliskich. Nie poprawiła się też dostępność świadczeń opieki psychiatrycznej w  latach 2011-2015. W  ocenie NIK główne przyczyny fiaska Programu to niezaplanowanie środków finansowych przez realizatorów poszczególnych zadań, nieskuteczna koordynacja Programu, a  także ogólnikowość części celów i  zadań” – stwierdziła NIK. W opinii ekspertów z dziedziny ochrony zdrowia niski poziom finansowania i zła organizacja opieki psychiatrycznej są głównymi barierami powodującymi ograniczony dostęp do świadczeń dla pacjentów z zaburzeniami psychicznymi. Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego miał zapoczątkować proces tworzenia optymalnych rozwiązań organizacyjnych w leczeniu psychiatrycznym. W Programie założono odejście od dominującego dotychczas modelu azylowego (izolacyjnego) postępowania z chorymi psychicznie na rzecz środowiskowego modelu psychiatrii, który jest bardziej przyjazny dla pacjentów i ich rodzin, łatwiej dostępny, skuteczniejszy oraz tańszy. Podstawę funkcjonowania środowiskowego modelu opieki psychiatrycznej miały stanowić Centra Zdrowia Psychicznego jako jeden z najistotniejszych elementów Programu. Słowem, jak to w Polsce, a w polityce zdrowotnej w szczególności, cele były szczytne, a wyszło jak zwykle.

Programy, których nie było

Kontrola przeprowadzona w lubelskim Urzędzie Marszałkowskim stwierdziła oględnie, że „Nie wszystkie zadania na rzecz profilaktyki i promocji zdrowia, określone w RPOZP, były przez Urząd realizowane. Nie opracowano i nie wdrożono pięciu programów: promocji zdrowia i informacyjno-edukacyjnych sprzyjających postawom zrozumienia i akceptacji oraz przeciwdziałających dyskryminacji osób z zaburzeniami psychicznymi”. Zamiast tego wprawdzie samorząd mógł pochwalić się dwoma własnymi projektami – „Programem profilaktyki chorób odstresowych na terenie województwa lubelskiego” oraz „Programem profilaktyki zaburzeń depresyjnych wśród młodzieży w wieku 16-17 lat”. Ich skuteczność jest dyskusyjna. Nie w tym jednak nawet największy problem. Gorzej, że „w sprawozdaniach za lata 2012–2015 poinformowano m.in. o realizacji programu, który faktycznie nie został opracowany oraz programów nieodnoszących się bezpośrednio do osób z zaburzeniami psychicznymi”.

Nie pomogli

Lista marszałkowskich zaniechań jest zresztą dłuższa. Jak stwierdziła NIK: „w sprawozdaniach UM za lata 2012–2015 podano, że w ramach celu szczegółowego 2.1., ww. wojewódzki plan nie był realizowany. Spowodowane to było brakiem opracowania i wdrażania systemu finansowania świadczeń zdrowotnych uwzględniającego specyfikę środowiskowego modelu opieki i promującego jego rozwój, w szczególności finansowania CZP przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ponadto nie zostały utworzone ramy organizacyjno-prawne CZP, m.in. w kwestii nadania kodów w systemie resortowych kodów identyfikacyjnych, co umożliwiłoby formalną rejestrację podmiotów leczniczych”. Nie koniec na tym, „nie podejmowano również działań na rzecz opracowania planu stopniowego zmniejszania i przekształcania dużych szpitali psychiatrycznych w placówki wyspecjalizowane, z jednoczesnym przenoszeniem zadań psychiatrycznej opieki zdrowotnej do oddziałów szpitali ogólnych, z powodu braku podmiotów leczniczych wyrażających zgodę na podejmowanie działań w przedmiotowym zakresie”. Niedobry przykład z Urzędu Marszałkowskiego negatywnie oddziaływał na jednostki zależne: „Zarówno w 2014, jak i 2015 r. WUP nie podejmował działań premiujących wsparcie dla osób z zaburzeniami psychicznymi wobec zakończenia wdrażania POKL. W 2015 r. w ramach nowego okresu programowania, obejmującego lata 2014–2020, WUP przewidział konkursy i działania pozakonkursowe dotyczące projektów, których uczestnikami mogłyby być osoby niepełnosprawne, jednak nie zastosowano żadnych kryteriów wyboru odnoszących się do grupy osób z zaburzeniami psychicznymi”. Mówiąc wprost: „aktywizacja zawodowa osób z zaburzeniami psychicznymi nie była realizowana”. Nie zgadzała się nawet sprawozdawczość finansowa i to nie w jakichś groszach – w jednym z lat sprawozdawczych (2012) o przeszło 714 tysięcy.
W redukcji liczby przypadków samobójstw i depresji kolejny wydumany pomysł urzędniczo-rządowy jak zwykle więc nie pomógł, za to bałagan w służbie zdrowia tylko wzrósł.TAK