Prokurator w szpitalu

Prokuratura sprawdza zarzuty personelu pod adresem kierownika działu rehabilitacji SP ZOZ w Krasnymstawie

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie rażącego naruszenia praw pracowniczych przez kierownika działu rehabilitacji krasnostawskiego szpitala. Personel zarzuca mu m.in. mobbing, zmuszanie do fałszowania dokumentacji medycznej i przechodzenie do pracy pod wpływem alkoholu.

Przypomnijmy. Dwa tygodnie temu w tekście „Afera na szpitalnej rehabilitacji” napisaliśmy, że pracownicy tego działu SP ZOZ w Krasnymstawie w oficjalnym piśmie skierowanym do zarządu powiatu oraz Rady Powiatu w Krasnymstawie, poskarżyli się na działania ich przełożonego. Zarzucili kierownikowi rehabilitacji, m.in. przychodzenie do pracy pod wpływem alkoholu, naruszanie praw pacjenta, a nawet presję na fałszowanie dokumentacji medycznej. Kierownik pijany miał do pracy przyjść np. 7 lipca 2025 r., o czym ok. godziny 13:40 poinformował dyrekcję SP ZOZ jeden z pacjentów.

– Efektem tego było przyjście do działu rehabilitacji zastępcy dyrektora SP ZOZ i sprawdzenie „na węch”. Po tej interwencji kierownik natychmiast opuścił dział, pozostawiając samochód na terenie zakładu pracy – informowali w piśmie pracownicy, zaznaczając, że ich kierownik przyszedł do pracy pod wpływem alkoholu nie po raz pierwszy, co było zgłaszane, ale nie wyciągnięto wobec niego żadnych konsekwencji służbowych.

Kolejny poważny zarzut wobec przełożonego to naruszenie praw pacjenta. – Z powodu braku zainteresowania kierownika wizyty fizjoterapeutyczne odbywają się na korytarzu, gdzie niemożliwe jest zachowanie prywatności i godności pacjenta, co jest niezgodne z przepisami prawa – alarmowali rehabilitanci.

Personel działu zarzuca też swojemu przełożonemu „presję na fałszowanie dokumentacji medycznej”. – Wskutek braku zgody magistrów na podpisywanie cudzej dokumentacji, cały ciężar prowadzenia wizyt często spoczywa na jednym pracowniku, który musi przyjąć pacjentów, których następnie obsługuje czterech innych fizjoterapeutów. To praktyka skrajnie nieetyczna i potencjalnie niezgodna z prawem – napisali. Inne zarzuty to: brak nadzoru i zainteresowania ze strony kierownika nad obowiązującymi przepisami – m.in. od stycznia 2025 r. obowiązuje ocena pacjentów skalą ICF, a do tej pory nie zostało przeprowadzone szkolenie z ICF oraz kierownik nie poinformował pracowników o obowiązku jej stosowania. Kierownik ma też: nie analizować dokumentacji medycznej, nie weryfikować poprawności zapisów ani nie korygować błędów popełnianych przez personel, nie szkolić pracowników z tego, jak ma wyglądać prawidłowo przeprowadzona wizyta fizjoterapeutyczna zgodna z wytycznymi NFZ. Kierownik miał też wymagać od fizjoterapeutów z tytułem tylko licencjata samodzielnego prowadzenia wizyt i kwalifikowania pacjentów do zabiegów, mimo że nie posiadają oni do tego uprawnień.

Poproszony przez nasz przed tygodniem o komentarz dyrektor SP ZOZ w Krasnymstawie Andrzej Jarzębowski przyznał, że otrzymał pismo od pracowników rehabilitacji i zapewnił, że traktuje sprawę z „najwyższą powagą”. – Zarządzeniem dyrektora została powołana wewnętrzna komisja, której zadaniem jest zweryfikowanie wszystkich stawianych zarzutów na podstawie dokumentacji, wyjaśnień pracowników i obowiązujących przepisów. Komisja rozpoczęła już pracę i prowadzi postępowanie zgodnie z zasadami obiektywizmu, bezstronności i poufności oraz na podstawie wewnętrznych procedur. Do momentu zakończenia czynności wyjaśniających Szpital nie dysponuje dodatkowymi informacjami, które mogłyby zostać przekazane – usłyszeliśmy od dyr. Jarzębowskiego.

Starosta krasnostawski Janusz Szpak w ogóle nie chciał się do tematu odnosić. – Jeśli chodzi o sprawę dotyczącą pracowników działu rehabilitacji SP ZOZ w Krasnymstawie informuję, że sprawy pracownicze pozostają w kompetencjach dyrektora SP ZOZ w Krasnymstawie – odpisał na naszego maila.

Tymczasem afera zatacza coraz szersze kręgi. Nie widząc poważnej reakcji kierownictwa szpitala i powiatu na zarzuty stawiane kierownikowi rehabilitacji, pracownicy działu poszli na prokuraturę.

– Zostało wszczęte postępowanie w sprawie rażącego naruszenia praw pracowniczych przez kierownika działu rehabilitacji SP ZOZ w Krasnymstawie – potwierdził nam w połowie ubiegłego tygodnia prokurator Daniel Czyżewski, zastępca Prokuratora Rejonowego w Krasnymstawie. – Ze względu na charakter sprawy, dobro śledztwa i tego, że znajduje się ono na wczesnym etapie, więcej informacji nie mogę udzielić – dodał prokurator Czyżewski.

Na nasze pytania czy kontrola na dziale rehabilitacji już się zakończyła, a jeżeli tak to jakie są jej wyniki, dyrektor Jarzębowski na razie nie odpowiedział. Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że kierownik działu przebywa na zwolnieniu lekarskim. (kg)