Promowali siebie nie projekt

W kampanii wyborczej niemal wszystkie chwyty są dozwolone. W ubiegłym tygodniu niemal wszyscy kandydaci na wójtów powiatu włodawskiego z poparciem PiS promowali się na plakatach akcji „Czyste powietrze”, choć raczej nikt z tego grona z projektem Ministerstwa Środowiska nic wspólnego nie miał.

Anna Fox-Hulme w Starym Brusie, Piotr Kazanecki w Hańsku, czy Jan Łukasik w Woli Uhruskiej – nazwiska tych osób pojawiły się na plakatach kampanii Ministerstwa Środowiska „Czyste powietrze” insynuując, że to właśnie oni są organizatorami nie tylko spotkań organizacyjnych, ale i samego projektu. Spotkało się to oczywiście z oburzeniem nie tylko ze strony ich oponentów, ale też i zwykłych mieszkańców. – Faktycznie, doszło do takiego incydentu – przyznaje Paweł Kołtun, wójt Starego Brusa.

– Dowiedziałem się o tym będąc w kościele, na niedzielnej mszy, podczas której ksiądz proboszcz odczytał zaproszenie na spotkanie, na które zapraszała moja konkurentka do urzędu wójta. Co ciekawe, nie miała ona z tym nic wspólnego. Wszelkie formalności wraz z organizacją spotkania informacyjnego dla mieszkańców były uzgadniane za pośrednictwem Urzędu Gminy, więc nie ukrywam, że byłem bardzo zdziwiony i zbulwersowany tym, że pani Fox-Hulme w tak brzydki sposób usiłuje robić sobie kampanię wyborczą – dodaje Kołtun. Podobnego zdania jest wójt Hańska. – To brudna zagrywka, za której pomocą ktoś chce pokazać swoją pozycję – uważa Marek Kopieniak.

Z rozmowy z przedstawicielem firmy, która na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa zajmuje się kampanią „Czyste powietrze” w województwie lubelskim dowiadujemy się, że do takiej sytuacji nie powinno dojść. Żaden z plakatów przez nich przygotowanych nie był podpisany jakimkolwiek nazwiskiem. Z tego powodu przedstawiciel firmy zgłosił fakt nadużycia do biura politycznego Ministerstwa Środowiska.

W tej sytuacji zastanawiający jest fakt, skąd popierani przez PiS kandydaci na wójtów powiatu włodawskiego zdobyli plakaty, na których mogli umieścić swoje nazwiska. (bm)