Prosili o kanapki, ukradli pieniądze

Policja uczula, by nieznajomych nie wpuszczać do domów. Po takiej wizycie z torebki starszej kobiety zniknął ponad 1 tys. zł. Oszuści przyszli z kocem i dywanem. Wzięli kobietę na litość – udawali biednych i zgłodniałych.

W niedzielę (23 kwietnia) dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kolejnej kradzieży, tym razem na terenie jednej z posesji w gminie Leśniowice. Pokrzywdzona 76-latka opowiedziała mundurowym, jak to po wizycie dwójki nieznajomych zniknęła jej spora kwota gotówki.
Kobieta była sama w domu, gdy do drzwi zapukali oszuści. Pod pretekstem sprzedaży koców, dywanów i odzieży męskiej, weszli do środka. W pewnej chwili poprosili o coś do zjedzenia. Starsza pani, niczego nie podejrzewając, poszła z nimi do kuchni, by przygotować posiłek dla mizernych gości. Wtedy nieznajomi zaczęli się dziwnie zachowywać i odwracać uwagę gospodyni, aż wreszcie w popłochu opuścili dom kobiety.
– Wtedy kobieta zorientowała się, że została okradziona. Z torebki zginęły pieniądze – tysiąc pięćdziesiąt złotych – relacjonuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Teraz policjanci szukają oszustów i po raz kolejny apelują o zachowanie ostrożności w kontaktach z nieznajomymi. – Pamiętajmy, że nigdy nie wiemy, jakie intencje ma nieznana osoba, która puka do naszych drzwi. Zastanówmy się, zanim wpuścimy ją do środka – przestrzega podkom. Czyż. (pc)