Prosta sprawa, a ciągnie się dwa lata

Usunięcia uschniętego drzewa znajdującego się na wysokości budynku Krańcowa 109 domagają się okoliczni mieszkańcy. – Zagraża ono bezpieczeństwu pieszych i kierowców – tłumaczą. Ta prosta sprawa „utknęła” jednak w urzędach i ciągnie się prawie dwa lata.

– Na wysokości budynku Krańcowa 109, w pasie drogowym, znajduje się uschnięte drzewo, które zagraża bezpieczeństwu pieszych i kierowców. Zgłaszaliśmy sprawę miejskim organom, domagając się jego wycięcia, ale nie przyniosło to skutku – skarży się jeden z naszych Czytelników, prosząc o interwencję.

Na przeszkodzie stoją kwestie formalne. Chodzi o to, że miasto na swoim terenie nie wydaje decyzji ws. usunięcia drzew znajdujących się w pasach drogowych. Może tylko występować o zezwolenie na usunięcie drzew, jeśli uzna, że kwalifikują się one do tego ze względu na stan zdrowotny lub ze względów bezpieczeństwa. – W listopadzie 2018 roku Zarząd Dróg i Mostów w Lublinie, który w tym okresie był odpowiedzialny za zieleń w pasach drogowych wystąpił z wnioskiem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie o wskazanie gminy, która będzie rozpatrywała sprawę. Wskazana została gmina Głusk, która w maju 2019 roku nie wyraziła zgody na usunięcie drzewa – tłumaczy Monika Głazik z biura prasowego ratusza.

Od ubiegłego roku zielenią znajdującą się w pasach drogowych opiekuje się Biuro Miejskiego Architekta Zieleni. – Inspektorzy biura stwierdzili, że stan zdrowotny drzewa pozwala na powtórne wystąpienie o zezwolenie na jego usunięcie. Takie wystąpienie zostało skierowane do Samorządowego Kolegium Odwoławczego pod koniec lutego tego roku. Tym razem gminą, która została wyznaczona do zajęcia się sprawą jest Świdnik. Sprawa jest w toku – wyjaśnia M. Głazik.

Jeżeli decyzja będzie pozytywna – zostanie zlecone usunięcie drzewa, a na jego miejscu pojawi się nowe.

Grzegorz Rekiel