Protesty nie ustaną

Miniony tydzień obfitował w protesty przeciwko wchłonięciu gminy Chełm przez miasto. Doszło nawet do konfrontacji mieszkańców z prezydentem, Jakubem Banaszkiem, gdy protestujący wybrali się z transparentami pod urząd miasta i wtargnęli na sesję. Ale prezydent mimo tej presji i ataków Michała Kołodziejczaka z Agrounii stanowiska nie zmienia.


W gminie Chełm od tygodnia wrze. Na płotach domów wiszą transparenty przeciwników zmiany granic administracyjnych i wchłonięcia ogromnej części gminy do obszaru miasta – „Nie oddamy gminy, nie chcemy do miasta” – jasno deklarują ludzie. Jeszcze dosadniejsze hasła mieszkańcy nieśli podczas demonstracji – „Przepraszamy za utrudnienia, mamy Banaszka do obalenia”, „Wybieraliśmy wójta nie prezydenta”, „Zaradnego młodego prezydenta oddamy w dobre ręce”, „Nasza gmina to jedna rodzina”, „Nie chcemy do miasta – to sprawa jasna!”, „Won Banaszek od gminy naszej”.

Pierwszy protest odbył się w poniedziałek pod biurami poselskimi Beaty Mazurek i Anny Dąbrowskiej-Banaszek. A kolejny, znacznie większy, w czwartek pod magistratem, akurat gdy odbywała się sesja Rady Miasta. Pod budynkiem urzędu ludzie skandowali hasła i oficjalnie złożyli petycję do prezydenta, aby wycofał się z pomysłu.

Część protestujących, których wspierał w tym dniu Michał Kołodziejczak z Agrounii, siłą wtargnęła na sesję. Co prawda ta odbywała się zdalnie, ale w sali był przewodniczący rady miasta i prezydent. I trzeba przyznać, że Jakub Banaszek w konfrontacji z Kołodziejczakiem i protestującym nie podkulił ogona, jak niedawno zrobił to starosta chełmski, tylko stanął oko w oko z ludźmi. Ale mieszkańcy i włodarze gmin Chełm zarzucają mu, że nie zrobił tego, zanim wystąpił do wojewody z wnioskiem o poszerzenie granic kosztem ich samorządu (więcej o zamieszaniu podczas sesji w odrębnym artykule – na str. 6-7).

Samorządowcy i mieszkańcy z gminy Chełm obiecują, że nie odpuszczą, dopóki prezydent nie wycofa się z pomysłu. Szukają pomocy, gdzie mogą. Czwartkowy protest relacjonowały ogólnopolskie media, a oprócz Agrounii wspierał go także europoseł Krzysztof Hetman z PSL. Władze gminy zwróciły się o wsparcie do kolejnych parlamentarzystów i polityków. Na poniedziałek zaplanowano specjalną konferencję w Urzędzie Gminy. (bf)

4 KOMENTARZE

  1. @Bama… zgadzam się z tobą. Zapomniałeś dopisać, że ci sami protestujący chętnie widzieliby miejską komunikację pod swymi posesjami. Najbardziej boli dziennikarska rzetelność, która ani słowem nic nie wspomina o konieczności wchłonięcia przyległych ziem. Może warto byłoby wspomnieć, ile region chełmski wraz z protestującymi gminami straci, gdy nie dojdzie do tego mariażu? A tu chodzi o setki jak nie tysiące miejsc pracy. No, ale cóż. Bama ma rację, że Chełmianom pozostaje ino emigracja. Ja jako inżynier w Chełmie nie znalazłem pracy. Dlatego piszę TU aż z bawarskiej wioski 🙁

  2. Ujęcie robiące wrażenie tłumów. Spontanicznie wykonane transparenty i rozdane i tacy spontanicznie zebrani pod UM. Wystarczy wprowadzić zakaz nauki gminnych dzieci w Chełmie, zakaz wizyt w miejskim szpitalu i przychodniach, zabrać dochody z cementowni, którą gmina wystawiła za ,,swoje pieniądze”, a której koszty ponosi miasto i nie zarobią ze swoich podatków nawet na admistrację gminną. Ale im większy niedorozwój miasta tym lepiej, trzeba przerzucić na nie koszty, a zbierać zyski. A jak już się zdławi miasto przez lata, to można powiedzieć, że nie warto w nim mieszkać, wygonić stąd młodych i kapitał. To działało, a teraz chcą to przerwać. Coś takiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here