Przewodniczący dostał burę

Z radną Agatą Fisz lepiej nie zadzierać? Na czwartkowej sesji przekonał się o tym, przewodniczący rady miasta Longin Bożeński, który od byłej prezydent Chełma dostał burę.

Przewodniczący rady miasta Longin Bożeński nie byłby sobą, gdyby na prowadzonej przez siebie sesji nie wypowiadał, czasami zupełnie niepotrzebnych, komentarzy, w dodatku mało zabawnych. Podczas czwartkowych obrad, w swoim stylu, w mało elegancki sposób zwrócił uwagę radnej Agacie Fisz.

Trwała dyskusja na temat utworzenia w Urzędzie Miasta wspólnej obsługi finansowej, rachunkowej, kadrowej jednostek oświatowych, a konkretnie przedszkoli. Radna Fisz zadała pytanie, na które dość wyczerpującej odpowiedzi udzielała wiceprezydent Dorota Cieślik. W trakcie jej wypowiedzi była prezydent miasta wtrąciła jedno zdanie, bo wynikało to też z treści słów skierowanych do niej przez obecną wiceprezydent. I tu zareagował przewodniczący Bożeński. – Pani radna, nie jesteśmy na targowisku przy ul. Lwowskiej. Mówimy nie wszyscy na raz – stwierdził.

Agata Fisz z ripostą nie czekała długo. Gdy Dorota Cieślik opuściła już mównicę, była prezydent nie omieszkała wrócić do kierowanych pod jej adresem uwag przez przewodniczącego Bożeńskiego.

– Ja wiem, że pan powinien panować nad przebiegiem obrad, ale takie uwagi, że to nie jest targowisko… W pana przypadku czasami elokwencja i chęć pokazania władzy wyprzedza kulturę. Nie życzę sobie takich uwag – odpowiedziała była prezydent.

Przewodniczącemu chyba zrobiło się głupio, bo zaczął się tłumaczyć… – Przyjmuję uwagę, za ostro potraktowałem radną, przepraszam, ale chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi, żebyśmy nie rozmawiali wszyscy razem, bo panie z biura rady mają problem z napisaniem protokołu z sesji. Tworzy się szum, niewiele słychać – bronił się Longin Bożeński.

Nie lepiej czasem ugryźć się w język? (s)