Przychylni kurnikom w Uchańce

Trwa projektowanie wartej 60 mln zł fermy drobiu w Uchańce. Inwestorzy cieszą się, że na etapie konsultacji społecznych nie było żadnych protestów.

W pierwszym etapie przedsięwzięcia realizowanego przez spółkę „StoFarm” z Karczewa mają powstać cztery kurniki w Uchańce. W dalszej kolejności – następnych szesnaście. Cała inwestycja obejmuje dwadzieścia kurników i szacowana jest na 60 mln zł. Niedawno prowadzono konsultacje z mieszkańcami gminy Dubienka na temat fermy drobiu.

– Na etapie konsultacji społecznych nie było protestów – mówi Aneta Zawada, kierownik ds. koordynacji projektów inwestycyjnych spółki „StoFarm”.

Inwestorzy cieszą się, bo tego typu inwestycje często spotykają się ze sprzeciwem okolicznych mieszkańców. Jesienią ub.r. ogromną fermę drobiu planowano w Sobiborze (gmina Włodawa). Organizatorzy protestu zebrali prawie 500 podpisów przeciwko temu przedsięwzięciu. Inwestor wycofał się ze swoich planów. Ale w Uchańce formalności postępują.

– Jesteśmy na etapie projektowania, a następnie wystąpimy z wnioskiem o pozwolenie na budowę – mówi kierownik Zawada. – Trudno dokładnie określić, ile potrwa ta procedura, ale budowa powinna rozpocząć się pod koniec tego roku lub na początku przyszłego.

W kurnikach hodowane mają być dwa rodzaje kurcząt: standardowy oraz sielski. Cykl pierwszych trwa około sześciu tygodni, cykl drugich – około siedmiu tygodni. Kierownik Zawada mówi, że kurniki przypominają sterylnie prowadzone laboratoria z ograniczonym dostępem osób z zewnątrz. Prawidłowy przebieg procesu hodowli nadzorować mają pracownicy. Sezonowo mają być zatrudniane dodatkowe osoby do łapania kur, a także do prac porządkowych. (mo)