Przyjąć do wiadomości i zagłosować

Stanisław Mościcki

Długa dyskusja, przegłosowane wnioski formalne i wszystko na darmo. Okazuje się, że radni nie mogą dokonać żadnych zmian w regulaminie określającym wysokość stawek dodatków dla nauczycieli, bo każda wiąże się z obowiązkowym uzgodnieniem ich ze związkami zawodowymi. Z takiej interpretacji przepisów najbardziej niezadowolony byli Stanisław Mościcki i Marek Sikora, którzy zgłosili kilka istotnych poprawek do regulaminu.

Regulamin wynagradzania nauczycieli zawsze wywoływał emocje wśród radnych związanych z chełmską oświatą. Nie inaczej było na ostatniej komisji oświaty, kultury i sportu oraz sesji rady miasta. Radny Stanisław Mościcki na wstępie chciał uściślić, czy dokument został poddany procedurze uzgodnieniowej, czy też uzgodniony ze związkami zawodowymi. – Bo jedno z drugim nie ma nic wspólnego – uzasadniał.

Dorota Cieślik, dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu, przyznała, że regulamin został poddany procedurze uzgodnieniowej, zgodnie z obowiązującym prawem. – Dwa związki zajęły stanowisko, trzeci tego nie zrobił. Co ważne, z wcześniej uzyskanych opinii prawnych, mamy stwierdzenie, że nie jest konieczne całkowite uzyskanie zgody ze strony związków. Wymagane jest natomiast poddanie procedurze uzgodnienia ze związkami – wyjaśniała.

Regulamin należało uchwalić od nowa, bo do wcześniejszego, przyjętego w czerwcu minionego roku, uwagi miał wojewoda lubelski. – Wszystkie zostały uwzględnione w tym regulaminie – zapewniała Cieślik.

Radny Mościcki przekonywał, że przyjęty pół roku temu dokument był jednak korzystniejszy dla dyrektorów. – W nowej propozycji są niższe dodatki funkcyjne. Można to odczytać jako swoistego rodzaju karę finansową dla dyrektorów. Zmniejszono je o 100-200 zł, a w skrajnych przypadkach nawet o 300-400 zł – tłumaczył radny.

Mościcki przedstawił swoje propozycje, korzystniejsze dla dyrektorów, od 2 do 5 procent wyższe od tych, które zaproponowali urzędnicy. – Pani była dyrektorem i pamięta dodatki w wysokości po 800-850 zł. Teraz proponujecie niższe stawki – mówił.

Radny złożył wniosek formalny. Zaproponował, by dyrektorzy przedszkoli, w których jest maksymalnie 7 oddziałów, mogli dostać dodatek funkcyjny w wysokości od 15 do 19 proc. średniego wynagrodzenia nauczyciela stażysty, które obecnie wynosi 3 338 zł. Przy ośmiu oddziałach i więcej dodatki miałyby wynosić od 20 do 25 proc. płacy nauczyciela stażysty. Dyrektorzy szkół, w których znajduje się do 20 klas, mogliby liczyć na dodatki w wysokości od 23 do 28 proc., a przy 21 i więcej od 29 do 35 proc. Dodatki dla dyrektorów poradni, według Mościckiego, miałyby wynosić 20-25 proc., a dla dyrektorów CKU i CKP od 22 do 25 proc. Najwyższy dodatek funkcyjny wyniósłby nawet 1 168 zł. – Szanujmy dyrektorów, bo niedługo nie będziemy mieć ich wcale – skomentował radny.

Dyrektor Cieślik dodała, że gdy z 1 września br. wzrosną płace nauczycieli, w górę pójdą też dodatki. – Takie stawki będą generowały wyższe wynagrodzenia, a tak krawiec kraje, jak mu materii staje – stwierdziła.

Mościcki zgłosił jeszcze jedną poprawkę w regulaminie. Chciał, by dyrektorzy szkół, przy której funkcjonują pływalnie, dostawali dodatkowo 10 proc. do dodatku funkcyjnego. – Wzorem dyrektorów placówek, przy których są internaty i bursy szkolne – podkreślał. – Na ten moment jest jedna taka szkoła w Chełmie, ale skoro w budżecie są pieniądze na dalszą przebudowę basenu przy Szkole Podstawowej nr 8, niebawem będzie jeszcze jedna.

Wniosek formalny związany z wysokościami nagród dla dyrektorów i nauczycieli przyznawanych przez prezydenta, zgłosił też radny Marek Sikora. Według niego maksymalna wysokość nagrody dla dyrektora powinna wynosić nie 3 500 zł, jak zaproponowali urzędnicy, a 120 proc. zasadniczego wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego, czyli 4 580 zł. Radny wnioskował, by nagroda dla nauczycieli wyniosła maksymalnie 100 proc. zasadniczej płacy nauczyciela dyplomowanego, czyli 3 817 zł. To jest o prawie 1 100 zł więcej od propozycji magistratu.

Skarbnik miasta, Emilia Ignatowicz-Steć, zwróciła się do radnych, by wskazali źródło pokrycia swoich propozycji. – Zapis jest elastyczny, prezydent może dać 120 proc. nagrody, albo mniej – podkreślał Sikora. – Moje propozycje mieszczą się w widełkach i o zwiększeniu wydatków nie ma mowy. Nie trzeba żadnych dodatkowych pieniędzy do budżetu – stwierdził z kolei Mościcki.

Po gorącej dyskusji radny Mościcki przystał na kompromis i zgodził się, by w „widełkach” minimalne stawki dodatków pozostawić na proponowanym przez urzędników poziomie. W przedszkolach do siedmiu oddziałów minimalny dodatek to 13 proc. średniego wynagrodzenia stażysty, przy ośmiu oddziałach i więcej – 18 proc., w szkołach do 20 oddziałów – 18 proc., przy 21 oddziałach i więcej – 23 proc., w CKU, CKP i poradniach – 18 proc., a w MDK – 16 proc. Urzędnicy natomiast zgodzili się na maksymalne stawki zgłoszone przez radnego.

W dyskusji głos zabrała jeszcze Ewa Suchań, prezes chełmskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. Skrytykowała regulamin, twierdząc, że do żadnych uzgodnień nie doszło i wszystko wskazuje na to, że ZNP zaskarży uchwałę do wojewody. Prezes Suchań apelowała o zmianę wysokości dodatku za wychowawstwo i ustalenie kwoty na poziomie 10 procent średniego wynagrodzenia stażysty. Urząd zaproponował 300 zł dla wychowawcy klasy do 25 uczniów i 350 zł powyżej 25.

– Mimo wszystko optujemy za jedną stawką, byłoby to 333 zł, bo może zdarzyć się sytuacja, że 1 września naukę w klasie rozpocznie 25 dzieci, po dwóch tygodniach przyjdzie do niej jeszcze jeden uczeń i nauczycielowi będzie przysługiwać już wyższy dodatek. Może też być odwrotnie. Wszystkie inne dodatki są ustalone w procentach i zależne od wysokości wynagrodzeń nauczycieli. Jeśli one idą w górę, dodatki też są wyższe. Wychowawcy z kolei mają ustaloną stałą kwotę. To nie jest sprawiedliwe – mówiła Suchań.

Dyrektor Cieślik tłumaczyła, że 300 zł jest kwotą wyjściową, ustawową. – W poprzednich regulaminach były propozycje procentowe, co nie oznacza, że teraz też ma tak być, skoro ustawodawca postanowił inaczej – stwierdziła.

Komisja oświaty wszystkie wnioski formalne radnych przyjęła jednogłośnie. Na sesji rady miasta okazało się, że cała ponad godzinna dyskusja dotycząca regulaminu wynagradzania nauczycieli nie miała najmniejszego sensu. Radca prawny urzędu Tomasz Grabek wyjaśniał, że zgodnie z przepisami regulamin podlega procedurze uzgodnieniowej ze związkami zawodowymi.

– Można podjąć uchwałę w takiej treści, która przeszła procedurę uzgodnieniową – argumentował. – Jeśli na etapie procedowania pojawiłyby się jakieś propozycje, zmiany, tak jak w tym przypadku, należy je również uzgodnić ze związkami. Jeśli rada przyjmie uchwałę ze zgłoszonymi wnioskami formalnymi, będzie ona podlegała uchyleniu przez wojewodę.

Na takie uzasadnienie dość emocjonalnie zareagował radny Mościcki. – To jaka w tej sprawie jest rola rady miasta?! W takim razie, albo możemy ten regulamin zaakceptować, albo go odrzucić, skoro nie ma możliwości wynegocjowania poprawek.- stwierdził Mościcki, nie kryjąc oburzenia.

Ostatecznie rada miasta przyjęła regulamin w zaproponowanym kształcie przez urzędników. Maksymalny dodatek dla dyrektora wynosi 30 proc., czyli 1 000 zł. Mogą go otrzymać dyrektorzy szkół, w których znajduje się 21 oddziałów i więcej. (s)