Przymiarki do szkół po reformie

W ubiegły piątek, 18 listopada, szefowa miejskiej oświaty, dyr. Ewa Dumkiewicz-Sprawka, spotkała się z dyrektorami szkół z Czechowa. Na spotkaniu w wydziale Oświaty i Wychowania obecni byli również przedstawiciele związków zawodowych, rad rodziców i radni miasta Lublin. Spotkanie było pierwszą częścią z zaplanowanych do 7 grudnia cyklu pięciu spotkań z dyrektorami placówek oświatowych w poszczególnych dzielnicach Lublina, dotyczących organizacji i kształtu sieci szkół po reformie oświaty.
W Lublinie, jeśli reforma oświaty wejdzie w życie, nowe obwody szkół trzeba będzie ustalić dla szkół każdego typu, również specjalnych. Przed samorządowcami mnóstwo pracy. Już teraz rozpoczynają debaty i konsultacje, bo nową sieć szkół muszą opracować najpóźniej do 31 marca 2017 roku. – Chcemy rozmawiać, szukać wyjść, które gwarantują nam dobro dziecka i jak najwięcej miejsc pracy dla nauczycieli – podkreśla Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta Lublin. Zmiana struktury szkolnej ma być wcielona w życie już od września 2017 r. Do tego czasu przyszłość każdej z przekształcanych placówek gimnazjalnych musi zostać ustalona. Gimnazja mogą zostać włączone do innego typu szkół bądź zostać przekształcone w szkołę podstawową, liceum ogólnokształcące, technikum lub nowy typ szkoły – szkołę branżową I stopnia. Czas na dostosowanie to pięć lat. Do 30 listopada 2019 nowym szkołom trzeba nadać statuty. Decyzję o nowej sieci szkół podejmuje rada miasta, która przekazuje ją do zaopiniowania kuratorowi, którego decyzja w tym przypadku jest wiążąca i nie służy od niej odwołanie. Ponadto dyrektorzy szkół muszą informować kuratora o wakujących miejscach pracy w swoich placówkach. Zmiany następują również na stanowiskach dyrektorów. Wraz ze zmianami dyrektor gimnazjum, które jest przekształcane w szkołę podstawową, staje się, na mocy prawa oświatowego dyrektorem podstawówki i zachowuje swoje stanowisko do końca trwania swojej kadencji. To samo dotyczy wicedyrektorów. Nauczyciele przekształcanego gimnazjum stają się nauczycielami szkoły podstawowej, jeżeli są ku temu odpowiednie warunki, np. odpowiednia liczba dzieci. Ponadto nauczycieli wszystkich typów szkół od września 2017 r. obowiązuje ograniczenie do pracy tylko w jednej szkole. To znaczy, że nie można „łatać” etatów i mieć np. dwóch etatów w wielu szkołach. Wszystko to po to, by – jak tłumaczy MEN – zapewnić sprawiedliwe zatrudnienie. Niegodności czekają też nauczycieli, którzy będą uzupełniać etaty w różnych szkołach i będą musieli zmieniać swoje miejsce pracy. Zmiany kadrowe nie obejmują pracowników niepedagogicznych, którzy z pracowników gimnazjum stają się pracownikami szkoły podstawowej. Najprostsza sytuacja jest w zespołach szkół obejmujących szkoły podstawowe i gimnazja, które łączą się w jedną szkołę podstawową. Najtrudniej będzie w przypadku samodzielnych gimnazjów, a tych jest w Lublinie aż 22.

Co dalej na Czechowie?

Na Czechowie miasto obecnie prowadzi: dwa gimnazja (nr 5 i nr 16 im Fryderyka Chopina), trzy szkoły podstawowe (SP nr 43 im. I. Paderewskiego, SP nr 45 im. Z Herberta w ramach ZS nr 1 i SP nr 34 im. Kornela Makuszyńskiego), dwa licea ogólnokształcące, jedno technikum i jedną zasadniczą szkołę zawodową. Jak będzie wyglądała ich przyszłość, pokażą najbliższe dni. Na pewno powstaną nowe obwody szkół a budynki muszą zostać jak najszybciej zagospodarowane, tym bardziej że obie szkoły gimnazjalne dysponują świetną infrastrukturą i zapleczem sportowym. Sprawa ustalenia nowych obwodów to priorytet: do 25 listopada swoją propozycję do lubelskiego wydziału oświaty i wychowania mają złożyć dyrektorzy pięciu szkół z Czechowa, którzy będą spotykać się, żeby wspólnie wypracować satysfakcjonujące wszystkich stanowisko. – Patrzmy w przyszłość, twardo stojąc na nogach – apelowała podczas piątkowego spotkania dyrektor Ewa Dumkiewicz-Sprawka. Na pewno już teraz wola porozumienia jest po stronie Gimnazjum nr 16 i SP nr 43. Placówki, które już od lat współpracują, mogłyby się połączyć, tworząc od września 2017 r. Szkołę Podstawową nr 16. Oczywiście, zanim to nastąpi, obie szkoły czekają jeszcze konsultacje z rodzicami. Fuzja prawdopodobnie czeka również Gimnazjum nr 5 oraz Szkołę Podstawową nr 34, które po połączeniu byłyby Szkołą Podstawową nr 5. Szkołę poprowadziłby dyrektor Stanisław Rodak, którego kadencja zostanie przedłużona o dwa kolejne lata. Najwięcej emocji budzi kwestia przenoszenia oddziałów dotycząca obecnych klas III i VI. Na pewno będzie to możliwe dopiero po uzyskaniu zgody rady rodziców, ale służyć ma dobrej organizacji pracy w nowych placówkach. Tutaj również wiele zależy od stanowiska, jakie między sobą wypracują dyrektorzy. – Nasz proces konsultacji rozpoczęliśmy od dzielnicy Czechów również dlatego, że w 1999 roku pierwsze konsultacje odbyliśmy w Gimnazjum nr 5 przy ulicy Smyczkowej i później sprawnie i racjonalnie udało nam się ułożyć obecną sieć szkół – dodaje Ewa Dumkiewicz-Sprawka. Kolejne konsultacje odbędą się 23 listopada i dotyczyć będą szkół znajdujących się w dzielnicy LSM i Czuby. 24 listopada w Wydziale Oświaty i Wychowania planowane jest omówienie sytuacji szkół na Bronowicach i Kośminku. 6 grudnia będzie czas na Kalinowszczyznę i Tatary, a 7 grudnia na Śródmieście.
(EM.K.)

W naszym mieście jest 35 szkół podstawowych, 23 gimnazja, 22 licea ogólnokształcące, z których 19 prowadzi działalność, 17 techników, z których 15 prowadzi działalność, 12 zasadniczych szkół zawodowych – w tym 6 czynnych oraz 16 szkół policealnych. W szkołach specjalnych najwięcej uczniów uczy się w szkołach podstawowych – 291, w gimnazjach – 180.