Psor spiskował z uczniami?

Czy nauczyciel informatyki z II Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie wciągnął uczniów w toczący się w szkole konflikt między częścią pedagogów a dyrektorką? Wskazywać może na to korespondencja „psora” z jedną z uczennic, która wyciekła do internetu i trafiła również do naszej redakcji.

Najlepszy według rankingu Perspektyw „ogólniak” w naszym regionie nie ma ostatnio najlepszej passy. Na początku roku o szkole zrobiło się głośno, po tym jak na próbie przed studniówką dwójka nauczycieli (w tym wspomniany informatyk) pozwoliła sobie na niestosowne komentarze pod adresem ucznia o śniadej karnacji skóry. Ogólnopolskie media przedstawiały to jako rasistowski skandal. Sprawą zajęło się kuratorium oświaty, a nawet prokuratura.
Nie minął miesiąc, a prezydent Chełma Agata Fisz zawiesiła w obowiązkach dyrektor szkoły Martę Klasurę. Powodem było wszczęcie przez komisję dyscyplinarną dla nauczycieli przy wojewodzie postępowania przeciwko dyrektorce, której postawiono zarzut niezapewnienia przez szkołę nauczania indywidualnego ciężko choremu uczniowi. Zawiadomienie w tej sprawie do kuratorium i władz miasta wysłała piątka nauczycieli szkoły (w tym wspomniany informatyk i dwójka tych, którzy wcześniej dostali wypowiedzenie z pracy). Pod inną skargą na dyrektorkę podpisali się uczniowie II LO.
Okazuje się, że licealiści do jej napisania mogli zostać „zainspirowani” przez skonfliktowanego z dyrektorką informatyka. W ubiegłym tygodniu do internetu wyciekła facebookowa korespondencja nauczyciela z jedną z uczennic. Informatyk pisze, że prezydent zawiesiła dyrektorkę, ale przestrzega przed „świętowaniem”, bo to „jeszcze nie jest końcowy sukces, ale już coś”. W rozmowie dziękuje również „w swoim i nie tylko w swoim imieniu za Wasz ruch z pismami” (oprócz pisma ze skargą na dyrektorkę uczniowie napisali również pismo broniące nauczyciela w sprawie incydentu na próbie studniówkowego poloneza). A przy tym mało elegancko określa dyrektorkę szkoły.
To nie pierwszy raz, kiedy pedagog wyraża się mało pedagogicznie. Przed laty, gdy zasiadał w Radzie Gminy Dorohusk, stwierdził pod adresem ówczesnej wójt gminy, że „Pani wójt jest potrzebna na posiedzeniu komisji stałych jak du*a do sra***a”.
O tym, że nauczyciel jest skonfliktowany z dyrektorką, wiadomo nie od dziś – podpisał się pod wotum nieufności i wcześniejszymi skargami na dyrektor. Tylko czy powinien w swoją batalię wciągać licealistów?
Najwyraźniej przynajmniej niektórym z nich się to nie podoba, bo w liście, który otrzymaliśmy w ubiegłym tygodniu wraz ze skanem wspomnianego czatu informatyka z uczennicą, napisali, że mają dość nagonki na dyrektorkę i są oburzeni sytuacją, którą „nakręcił” informatyk.
Próbowaliśmy się skontaktować z samym nauczycielem, ale przez telefon nie chciał rozmawiać, rzucając słuchawką. Na wiadomość z pytaniem, dlaczego namawia swoich uczniów do spiskowania i wysyłania pism do UM, nie odpowiedział. (pc)

UDOSTĘPNIJ