Pszczółka ma nowego starego prezesa

Znamy już wyniki konkursu na stanowisko prezesa lubelskiej Pszczółki. Od 1 kwietnia fabryką cukierków będzie kierował Leszek Wertejuk, który dokładnie po trzech latach przerwy powraca na… zajmowane wcześniej stanowisko.


Wertejuk, absolwent Politechniki Lubelskiej z przemysłem spożywczym związany jest od 1985 roku. W latach 1991-2011 był wiceprezesem zarządu WARWIN S.A. w Warce. W 2012 roku rozpoczął pracę w Fabryce Cukierków Pszczółka w Lublinie na stanowisku kierownika działu sprzedaży i marketingu, a następnie dyrektora ds. sprzedaży i marketingu.

Trzy lata później, 1 maja 2015 roku, został prezesem lubelskiej firmy. Objął stanowisko w przełomowym dla Pszczczółki momencie. Spółka budowała siedmiokrotnie większy zakładu w podstrefie ekonomicznej na Felinie. Wprowadzała też na rynek nowe produkty – cukierki czekoladowe.

– Zrobił swoje i mu podziękowano, bo nie był z odpowiedniego „rozdania politycznego”. Przecież prezesem został wiosną 2015 roku gdy rządziła jeszcze Platforma Obywatelska, a jesienią, po wygranych wyborach władze przejęło Prawo i Sprawiedliwość. Smaczkowi całej sprawie dodaje fakt, że żona Wertejuka to bardzo dobra koleżanka ze szkoły średniej byłej premier Ewy Kopacz, obecnie europosłanki PO – mówi nasz rozmówca, który nieoficjalnie poinformował tygodnik o wynikach rozstrzygniętego konkursu na nowego prezesa Pszczółki.

Przed trzema laty, 1 kwietnia 2017 roku, Wertejuka na stanowisku prezesa lubelskiej fabryki zastąpił Aleksander Batorski. Długo miejsca w Pszczółce jednak nie zagrzał. Latem 2018 roku został odwołany, a kierowanie fabryką przejął jego zastępcą Robert Rudnicki. Na początku tego roku p.o. prezesa został Paweł Budynek, który przez ostatnie dwa lata pracował w Krajowej Spółce Cukrowej S.A (ta ma 100 proc. udziałów w Pszczółce.

Przed kilkoma tygodniami FC Pszczółka ogłosiła konkurs na prezesa oraz członka zarządu. Według naszych informacji stanowisko prezesa obejmie Leszek Wertejuk, członkiem zarządu zostanie Andrzej Łopacki, który już pracował w lubelskim zakładzie i był bliskim współpracownikiem Wertejuka.

– Prezesa Wertejuka czeka trudne zadanie. Do kłopotów z którym już borykał się lubelski zakład dojdzie kryzys gospodarczy wywołany przez pandemię koronawirusa. Nie wiadomo też, czy Krajowa Spółka Cukrowa nie będzie musiała sprzedać lubelskiego zakładu. Ponoć zainteresowanie kupnem wyrażał Colian, jeden z liderów na rynku słodyczy w naszym kraju, z powodzeniem konkurującym z międzynarodowymi koncernami – dodaje nasz rozmówca.

„Pszczółka” dzięki nowemu zakładowi produkcyjnemu wybudowanemu za ponad 153 miliony złotych w lubelskiej Podstrefie Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO-PARK Mielec na Felinie, jest obecnie jednym z największych w Polsce producentów karmelków twardych i nadziewanych. Produkuje także cukierki czekoladowe i galaretki. KG