Pustawo w samolotach

Mimo zarysowujących się tendencji wzrostowych w kwietniu i dobrego maja czerwiec okazał się dla Portu Lotniczego Lublin wyjątkowo słaby. Przy większej liczbie operacji lotniczych udało się odprawić niespełna 30 tysięcy podróżnych.

Wynik lubelskiego lotniska jest najgorszy od 2015 roku. W ubiegłym miesiącu z jego usług skorzystało 29 440 pasażerów. To zaledwie 5 tysięcy więcej niż w czerwcu 2015 roku, od którego to lotnisko zaczęło odnotowywać znaczące wzrosty. W porównaniu w czerwcem ubiegłego roku lotnisko obsłużyło ponad 13 500 osób mniej.

Spadek liczby pasażerów lotnisko notowało od końca lata ubiegłego roku. Jak tłumaczyli przedstawiciele portu, był to negatywny efekt zamknięcia bazy operacyjnej linii Wizz Air oraz likwidacji kilku połączeń przez węgierskiego przewoźnika jak również inne linie – z siatki połączeń wypadły rejsy do Liverpoolu, Doncaster-Sheffield, Tel-Awiwu, Kijowa, Sztokholmu i Mediolanu.

Sytuację lotniska nieco poprawiło otworzenie w kwietniu nowej linii do Antwerpii w Belgii. Zwiększyła się również liczba rejsów do Warszawy, do której od kwietnia możemy latać codziennie. W letnim rozkładzie połączeń znalazły się też rejsy do Dublina. Dzięki temu w maju z usług PLL skorzystało dokładnie 33 416 pasażerów.

Niestety, mimo zwiększonej i zróżnicowanej siatki połączeń czerwiec okazał się dla lotniska słaby. Dla porównania w maju przy 361 operacjach lotniczych z usług lotniska skorzystało 33 416 pasażerów. W czerwcu liczba operacji lotniczych wzrosła do 466, jednak podróżnych było blisko 4 tysiące mniej, co oznacza, że zauważalnie spadło obłożenie miejsc w samolotach.

MJ