Radni uzbrojeni w tablety

Wszyscy powiatowi radni zostali wyposażeni w tablety ze zdalnym dostępem do internetu

Niecałe 20 tysięcy złotych kosztowały tablety, w które w ostatnim czasie zostali wyposażeni radni powiatu świdnickiego. Starostwo kupiło 22 takie urządzenia. Opłaca również miesięczny abonament za dostęp do internetu – 13 zł za sztukę. I choć nikt nie kwestionuje racjonalności tego zakupu, to na ostatniej sesji rady powiatu wybuchła gorąca polemika, czy spełniają swoją rolę.


Dyskusję wywołał opozycyjny radny Jakub Osina (ŚWS), pytając, po co starostwo nadal dostarcza radnym projekty uchwał i materiały na sesję w wersji papierowej, skoro wszystkich wyposażono w tablety z dostępem do internetu. Według Osiny pakiet dokumentów, jaki otrzymał każdy z radnych, ważył 2 kilogramy. – Mnożąc to przez liczbę kopii, daje to razem 38 kg niepotrzebnej sterty papieru.

Nie mówiąc już o kosztach tuszu, zużycia kopiarki i zbędnej pracy Biura Rady Powiatu. Jak dostałem ten plik, to sam nie mogłem uwierzyć, że zostało zmarnowane tyle papieru i pracy, a przecież mamy jako radni tablety zakupione za publiczne pieniądze – wytykał radny Osina, pytając przy okazji, ile powiat zapłacił za tablety, abonament do nich i program e-sesja.

Przewodniczący rady powiatu Andrzej Mańka wyjaśniał, że aby radni mogli dostawać dokumenty tylko przez internet, należy wprowadzić pewne zmiany w statucie i dopracować całą procedurę komunikacyjną, a starosta Łukasz Reszka dodawał, że radni dostali dokumenty w formie elektronicznej i papierowej, ponieważ nie było wiadomo, jak zadziała program e-sesja i czy wszyscy poradzą sobie z odbiorem materiałów.

W ubiegłym tygodniu poznaliśmy odpowiedź na pytania o koszt zakupu urządzeń i programu pozwalającego na prowadzenie e-sesji i głosowań w formie elektronicznej. Te nie robią wrażenia, a ceny wskazują, że powiat kupił sprzęt raczej z niższej półki.

– Koszt jednostkowy zakupu tabletu to 847,47 zł, a miesięczna opłata abonamentowa za dostęp do internetu, w który jest wyposażony, to dodatkowy koszt 13,57 zł – informuje Łukasz Reszka, starosta świdnicki. – Nadmieniam, że łączny koszt zakupu tabletu i miesięcznej opłaty jest niższy, niż wysokość miesięcznej diety radnego powiatowego w Świdniku. – Z kolei zakup oprogramowania e-sesja kosztowało 10 499,89 zł, a coroczna licencja związana z jego użytkowaniem to koszt 2 143,28 zł.

Starosta dodaje, że o zakup urządzeń wnioskowali między innymi radni Dariusz Kołodziejczyk i Marcin Najda (obaj PSL-Koalicja Polska), a wyposażenie radnych w sprzęt elektroniczny i oprogramowanie umożliwiające zdalne obradowanie i głosowania w czasie epidemii stało się niezbędne, bo na jej początku zanosiło się, że przez długi czas sesje samorządów będą musiały odbywać się zdalnie.

Reszka wskazuje również, że w tej kadencji powiat dokonał na korzystaniu z usług teleinformatycznych sporych oszczędności. – W roku 2018 za abonamenty telefoniczne i internet starostwo zapłaciło 30 620,41 zł, w 2019 r. 29 105,07 zł, a w tym roku będzie to niespełna 28 tysięcy złotych i to z uwzględnieniem tych dodatkowych 22 abonamentów internetu mobilnego dla radnych i osób obsługujących sesje – wylicza starosta. – Przypomnę jeszcze, że poprzedni zarząd powiatu zakupił zestaw do transmisji obrad on-line, który został użyty jedynie dwa razy, a jego koszt wyniósł ponad 6 tys. zł.

Radni opozycji zapewniają, że nikt nie kwestionuje sensu zakupu tabletów i programu e-sesji, tylko chcą, by teraz faktycznie wykorzystywać ich możliwości i m.in. przestać drukować sterty papierów, skoro ze wszystkie dokumenty są udostępniane w sieci. (w)