Radny skutecznie nakręcił burmistrza

Świdnik będzie kolejnym miastem, w którym stanie ogólnodostępny pojemnik na plastikowe nakrętki. Dokładnie kiedy, gdzie ani jak będzie wyglądał, jeszcze nie wiadomo (na zdjęciu pojemnik, jaki stoi w Szczytnie)

Kilka miesięcy temu radny Marcin Magier zaproponował, by w mieście ustawić pojemnik na plastikowe nakrętki. Magistrat zrazu zapalił się do pomysłu, ale zapał gdzieś przygasł. Może pojawiły się inne, ważniejsze kwestie, bo w sprawie przez długi czas nic się nie działo. Radny pod koniec marca postanowił więc się przypomnieć i właśnie dostał konkretną odpowiedź…


Zbiórki plastikowych nakrętek, najczęściej z przeznaczeniem na zakup sprzętu rehabilitacyjnego, od lat prowadzone są w wielu polskich szkołach, urzędach czy instytucjach. Dlaczego właśnie nakrętek? Bo są wykonane z czystego polietylenu i łatwo dają się przerobić na granulat, z którego można wytwarzać różne plastikowe wyroby. Choć firmy recyklingowe płacą za kilogram nakrętek co prawda tylko kilkadziesiąt groszy, a na kilogram wchodzi nawet 500 korków, to jednak dzięki ich zbiórkom udało się pomóc już niejednej osobie, a przy okazji również środowisku. Świdnicki radny Marcin Magier uznał, że w Świdniku w taką zbiórkę warto włączyć wszystkich mieszkańców.

– Ustawmy w mieście zbiorczy pojemnik na plastikowe nakrętki. Byłby on nie tylko impulsem do podejmowania kolejnych inicjatyw charytatywnych, ale też zachętą do wspólnego pomagania i podnoszenia świadomości ekologicznej mieszkańców – przekonywał Marcin Magier w interpelacji skierowanej do burmistrza. – Pojemnik musiałby mieć odpowiednią wielkość i kształt, estetyczny wygląd oraz umożliwiać wrzucanie nakrętek zarówno przez dorosłych, jak i dzieci i być oznakowany tabliczkę z informacją dotyczącą celu prowadzonej zbiórki. Pojemnik powinien stanąć w ruchliwym miejscu miasta, np. w okolicy ratusza czy Miejskiego Ośrodka Kultury – wskazywał radny.

Do swojego wystąpienia Magier dołączył zdjęcia pojemników stojących w innych miastach. Pomysł spodobał się burmistrzowi.

– Pojemniki wskazane przez pana można wykonać na specjalne zamówienie, w związku z powyższym wystąpiliśmy z zapytaniem do firmy, która mogłaby wykonać tego typu konstrukcję. Po jej otrzymaniu podejmiemy decyzję o możliwości realizacji przedsięwzięcia – odpisał radnemu Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Od tamtej pory minęło kilka miesięcy. Radny Magier pod koniec marca postanowił więc skierować kolejną interpelację w tej prawie, podkreślając, że ustawienie pojemnika spotkało się z ogromnym zainteresowaniem mieszkańców.

– Jakie zostały podjęte dotychczas działania w omawianym temacie? Czy udało się uzyskać informacje o możliwości realizacji przedsięwzięcia? Kiedy może nastąpić instalacja pojemnika? Jaki jest szacunkowy koszt inwestycji? – pyta w interpelacji Marcin Magier.

W ubiegłym tygodniu burmistrz dał mu konkretną odpowiedź.

– „Wydział Infrastruktury i Zamówień Publicznych zwrócił się do producenta przedmiotowych pojemników z zapytaniem cenowym. Wskazany przez Pana pojemnik jest możliwy do wykonania na indywidualne zamówienie. Przewidywany koszt wykonania takiego pojemnika to kwota około 6 tys. zł. Wydział po zabezpieczeniu odpowiednich środków złoży zamówienie na taki pojemnik” – zapowiedział burmistrz Waldemar Jakson. JN