Radny zarządzał działalnością gospodarczą

Na jaw wychodzą kolejne fakty, potwierdzające, że stowarzyszenie „Wspólny Krasnystaw”, którego wiceprezesem jest wiceprzewodniczący rady powiatu Mirosław Księżuk, prowadzi działalność gospodarczą. Dostało ono pożyczkę w wysokości 5 000 zł w ramach pomocy covidowej, jaka była przeznaczona dla przedsiębiorców. Księżuk w oświadczeniach majątkowych zataił, że jest członkiem władz stowarzyszenia.

Mirosław Księżuk od dwóch kadencji zasiada w radzie powiatu krasnostawskiego. Jest związany z Prawem i Sprawiedliwością. Był dyrektorem Biura Poselskiego Teresy Hałas, obecnie pełni funkcję społecznego asystenta parlamentarzystki.

Księżuk, jak wszyscy radni, każdego roku, ale również na początku i na koniec kadencji, wypełnia oświadczenie majątkowe i własnym podpisem zapewnia, że podane przez niego informacje są zgodne z prawdą i pełne. Od 2016 roku Księżuk zasiada we władzach stowarzyszenia „Wspólny Krasnystaw”, które od 2017 roku prowadzi działalność gospodarczą. O tym fakcie nie dowiemy się jednak z żadnego z wypełnionych przez radnego oświadczenia majątkowego.

Wiceprzewodniczący, o czym już informowaliśmy, uważa, że nie musiał o tym informować opinii publicznej, bo w stowarzyszeniu pełni funkcję społeczną, nie osiąga też żadnych dochodów. Mimo to, radny powinien o tym w oświadczeniu wspomnieć, bo „Wspólny Krasnystaw” prowadzi działalność gospodarczą i jest traktowany jak przedsiębiorca. Na jaw wychodzą kolejne fakty, które to potwierdzają. Stowarzyszenie w czasie COVID-19 skorzystało z pomocy publicznej. Dostało 5 000 zł pożyczki, która została warunkowo umorzona.

Pożyczki udzielono na podstawie ustawy covidowej, którą sejm przyjął 2 marca 2020 r. Pozwoliła ona m.in. zwalniać przedsiębiorców z zapłaty ZUS. Zgodnie z uchwalonymi przepisami starosta mógł na podstawie umowy udzielić ze środków Funduszu Pracy jednorazowo pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, który prowadził ją przed 1 kwietnia 2020 r. Wniosek należało złożyć do Powiatowego Urzędu Pracy, po tym, jak ukazało się ogłoszenie o naborze. Maksymalna wysokość pożyczki to 5 000 zł. Mikroprzedsiębiorca mógł liczyć na jej umorzenie wraz z odsetkami, jeśli przez kolejne trzy miesiące od dnia udzielenia wsparcia, prowadził działalność gospodarczą. Tak więc, żeby otrzymać pieniądze, w rozumieniu ustawy prawo przedsiębiorców należało wykazać, że wnioskodawca jest mikroprzedsiębiorcą, czyli zatrudnia średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz osiąga roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości 2 mln euro.

Zgodnie z prawem przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą. Przedsiębiorcami są także wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej, Zatem skoro „Wspólny Krasnystaw” dostał pożyczkę bezzwrotną z ustawy covidowej, która jest przeznaczona dla przedsiębiorców, to oznacza, że stowarzyszenie jest przedsiębiorcą, czyli prowadzi działalność gospodarczą, a zarządza nią m.in. Mirosław Księżuk.

Żeby wyjaśnić całe zamieszanie wokół wiceprzewodniczącego Księżuka, sprawa już dawno powinna trafić do wojewody lubelskiego lub organów ścigania. W Polsce było już kilka przypadków, gdzie radni z powodu zatajenia ważnych informacji w oświadczeniu majątkowym, stawali przed sądem i byli skazywani na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Oznaczało to, że nie mogli kandydować w kolejnych wyborach samorządowych. Niestety, ani starosta Andrzej Leńczuk, ani przewodniczący rady powiatu krasnostawskiego Witold Boruczenko do tej pory nie zrobili nic, żeby sprawę radnego Księżuka wyjaśnić. Jak na razie skutecznie zamiatają ją pod dywan, bo Księżuk to partyjny kompan włodarza powiatu i jeden z najbliższych współpracowników posłanki Hałas, dzięki której Leńczuk piastuje swoją funkcję.

W tej sprawie zamiast starosty Leńczuka wypowiedział się radca prawny Powiatowego Urzędu Pracy w Krasnymstawie Igor Stasiuk. Wyjaśnił, że z jednorazowej pożyczki w ramach ustawy covidowej mogły korzystać organizacje pozarządowe oraz podmioty, które złożyły kompletny wniosek i który prowadziły działalność przed 1 kwietnia 2020 r. w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej lub statutowej. Przychód organizacji pozarządowej w ostatnim rok bilansowym nie mógł przekroczyć 100 000 zł. Pożyczkę obligatoryjnie dostawał każdy, kto spełni wyżej opisane warunki. Wysokość pożyczki nie mogła przekroczyć 10 proc. przychodów w poprzednim roku bilansowym. Potwierdził, że pożyczka podlegała umorzeniu pod warunkiem, że pożyczkobiorca przez 3 miesiące od dnia jej udzielenia prowadził działalność gospodarczą lub statutową. Umorzenie pożyczki następowało z urzędu, bez konieczności składania wniosku. Krasnostawski PUP przy udzielaniu i umorzeniu pożyczek kierował się jedynie przesłankami wskazanymi w ustawie covidowej. Pieniądze na pożyczki PUP otrzymywał bezpośrednio od ministra rodziny i polityki społecznej. Rada Powiatu nie podejmowała w tym zakresie żadnej uchwały – zakończył radca prawny I. Stasiuk.

Starostwo Powiatowe w Krasnymstawie opłaca aż czterech radców prawnych. Dziwne, że przy tak dużej liczbie mecenasów radni i zatrudnieni w urzędzie oraz podległych powiatowi jednostkach pracownicy, zobligowani do składania oświadczeń majątkowych, nie korzystają z pomocy prawnej przed wypełnieniem dokumentu. Świadczą o tym liczne błędy w oświadczeniach, o których pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Nowego Tygodnia”. (s)