Ratownik – ignorant

To już przesada! Na ścieżce rowerowej na ul. Szpitalnej, przy sklepie „Gama”, zaparkował ambulans Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie, kompletnie uniemożliwiając przejazd rowerzystom. Ratownicy nie podjechali tam w celu udzielenia pomocy, a na zakupy! Wszystko zaobserwował dziennikarz „Nowego Tygodnia”.

Parkowanie na ścieżkach rowerowych stało się zmorą cyklistów. Na ul. Szpitalnej, przy sklepie „Gama”, nie ma dnia, by amatorzy jednośladów mogli spokojnie przejechać. Zwracanie uwagi kierowcom nie przynosi żadnego skutku, bo zdecydowana większość z nich uważa, że nic złego nie robi. Są jednak w błędzie. Bez stanowczych działań policji i straży miejskiej odcinek ścieżki przy sklepie zawsze będzie dla rowerów nieprzejezdny ze względu na zaparkowane samochody.
O sprawie parkowania przy „Gamie” pisaliśmy też tydzień temu. Ale co się dziwić zwykłym kierowcom amatorom, skoro zawodowcy też mają gdzieś przepisy ruchu drogowego? W czwartek, 30 marca, po godzinie czternastej na ścieżkę przy „Gamie” wjechał ambulans Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie. Na pewno nie po to, by udzielić komuś pomocy. Ratownik zaparkował auto na wysokości schodów przy drzwiach wejściowych, pozostawiając dla pieszych i rowerzystów niespełna metr przejazdu. Drugi z ratowników wszedł do sklepu na zakupy. Wszystko to działo się na oczach reportera „Nowego Tygodnia”. Po zwróceniu uwagi, że ambulans blokuje przejazd rowerom, kierowca zachowywał się w sposób ignorancki. Na pytanie, czy widział, że za skrzyżowaniem ul. Szpitalnej i Tuwima jest ustawiony znak zakazu zatrzymywania się, kiwnął potakująco głową, roześmiał się ironicznie i zachowywał się bezczelnie. Po interwencji wycofał jednak auto o kilka metrów, ale nadal pozostał na ścieżce, stwarzając zagrożenie dla cyklistów i niszcząc drogę przeznaczoną wyłącznie dla rowerów. Podbudowa ścieżki nie jest tak wytrzymała, jak ta stosowana na drogach. Być może mandat karny przypomniałby ratownikowi, że od kierowców, zwłaszcza zawodowych, należy wymagać bezwzględnego przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Kto jak kto, ale właśnie zawodowi kierowcy służb takich jak m.in. ratownictwo medyczne powinni dawać przykład innym. Wstyd!
Dyrektor Stacji Ratownictwa Medycznego Tomasz Kaźmierczak przyznaje, że kierowca nie powinien się tak zachować i powinien zaparkować pojazd w dozwolonym miejscu. – Zawsze powtarzam kierowcom, by przestrzegali przepisów – mówi.
Tekst i zdjęcie polecamy szczególnej uwadze policjantom z chełmskiej drogówki i strażnikom miejskim. (ps)