Ratunku, nie ma ratowników!

Mamy połowę wakacji, a na kąpielisku w Woli Uhruskiej wciąż nie ma ratowników. I nie chodzi tu o sprawy finansowe, a o braki wykwalifikowanej kadry na rynku pracy. Mówiąc wprost – brakuje ratowników. Sytuacja ma się zmienić od 1 sierpnia, kiedy to na „Pompce” pojawi się jeden ratownik. Poszukiwania drugiego wciąż trwają.

Kąpielisko na starorzeczu Bugu w Woli Uhruskiej, czyli popularna „Pompka”, w tym roku jest wyraźnie mniej oblegane, niż np. w roku ubiegłym. Winna jest nie tylko pogoda. Wiele osób wybiera inne miejsca do wakacyjnego wypoczynku z powodu bezpieczeństwa. W tym roku bowiem, po raz pierwszy od długiego czasu, na Pompce nie ma ratowników. Kąpielisko jest co prawda bardzo dobrze wytyczone i oznakowane, ale nic nad wodą nie zastąpi profesjonalnego ratownika. Dlatego rodziny z małymi dziećmi wolą pojechać np. nad zatłoczone Białe, czy do Grabniaka, bo tam znajdują się strzeżone kąpieliska. Jak mówi Jerzy Brzozowski, dyrektor Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Woli Uhruskiej, który zawiaduje kąpieliskiem, powód takiego stanu rzeczy jest jeden – brak wykwalifikowanej kadry. – Mieliśmy zapewnionych dwóch ratowników z chełmskiego WOPR-u, ale w ostatniej chwili okazało się, że jeden z nich nie zdąży się wyszkolić, a drugi został przekierowany na inne kąpielisko, zostaliśmy więc na przysłowiowym lodzie – wyjaśnia dyrektor. – Od razu zaczęliśmy poszukiwania kolejnych ratowników, ale w naszym regionie nie ma już wolnych rąk do pracy. Skutek przyniosło dopiero ogłoszenie ogólnopolskie i już od 1 sierpnia zakontraktowaliśmy jednego ratownika. Poszukiwania drugiego wciąż trwają – dodaje Brzozowski. (bm)