Reklamowy chaos ma się dobrze 

Od lata ubiegłego roku w sprawie uporządkowania reklamowej pstrokacizny w Świdniku, mimo zapowiedzi władz miasta, nic się nie zmieniło

– Czy miasto uporządkuje w końcu reklamowy chaos, co obiecywało jeszcze w lecie ubiegłego roku? – pytają opozycyjni radni. ­­Władze zapewniają, że cały czas działają w tej sprawie, choć faktycznie trochę to trwa.

W Świdniku, jak w większości polskich miast, panuje reklamowy chaos. Szyldy i banery są różnej wielkości i barwy, oraz wiszą gdzie i jak popadnie. Latem ubiegłego roku urzędnicy zapowiedzieli, że zrobią z tym porządek i wzorem innych samorządów, które zabrały się za rozwiązanie tego problemu, przygotuję projekt tzw. uchwały krajobrazowej.

– Chcemy w końcu uporządkować i ujednolicić wszystkie szyldy. Na pewno zmiany te będą szeroko konsultowane, a po ich wprowadzeniu w życie przedsiębiorcy dostaną odpowiednio dużo czasu, by się do nich dostosować. Zamierzamy powołać zespół konsultacyjny złożony z pracowników miejskiego wydziału planowania przestrzennego, architekta, przedsiębiorców i mieszkańców – mówił wówczas Marcin Dmowski, zastępca burmistrza ds. inwestycji i rozwoju. – Pracować będziemy bez pośpiechu, by zrobić to dobrze i w porozumieniu poddać przygotowane propozycje szerokim konsultacjom.

Minęło kilka miesięcy, a według radnych opozycji w sprawie nic się nie dzieje.

– Prace nad przygotowaniem projektu uchwały nawet nie zostały podjęte. Nie powstał nawet wspomniany zespół konsultacyjny, który zgodnie z deklaracjami miał zostać powołany do końca ubiegłorocznych wakacji – mówi Robert Syryjczyk (KO), pytając, czy zapowiedź uporządkowania reklamowego rozgardiaszu nie była tylko pustą obietnicą wyborczą.

Władze miasta są odmiennego zdania.

– Zapewniam, że cały czas działamy w tej sprawie. Nawet w ubiegłym tygodniu rozmawiałem z urzędnikami na ten temat. Jesteśmy na etapie tworzenia zespołu prawno-urzędowy, który będzie przegotowywał uchwałę. Cała procedura będzie trochę trwała, ale myślę, że w ciągu pół roku możemy się spodziewać konkretnych efektów – utrzymuje wiceburmistrz Dmowski. JN