Rodzinne gniazdo

Z życia ptaków wiele określeń przeniosło się do potocznej mowy, jak np. rodzinne gniazdo, przez co rozumiemy nasz rodzinny dom. A jak wyglądają gniazda naszych ptaków? Z jakich materiałów i w jaki sposób je konstruują?


Wśród ok. 454 gatunków ptaków występujących w Polsce (dane z 2018 r.) gniazduje ok. 230 gatunków. Wszystkie z nich, oprócz kukułki, budują gniazda lub wykorzystują wcześniej zbudowane. Najbardziej znane większości społeczeństwa jest gniazdo bociana białego. Jego wymiary dochodzą do 2 m średnicy, 0,80-1,5 m wysokości a ważą do ok. 1000 kg. Wiosną, po przylocie bocianów obserwujemy, jak dobudowują konstrukcję gniazda, które stanowi duży, dobrze widoczny w krajobrazie obiekt.

Dawniej takie gniazda, które dziś bociany budują na słupach linii energetycznych, umiejscowione były na dachach budynków. Nie wszyscy dostrzegają, że bociani dom posiada w swojej konstrukcji „mieszkania lokatorskie”. Są to zakamarki po bokach i spodzie gniazda, gdzie mieszkają inne ptaki. Najczęściej swoje wewnętrzne budowle lokują tam wróble domowe, mazurki i szpaki. Możemy z łatwością przyjrzeć się, jak te ptaki wlatują i wylatują z bocznych kondygnacji bocianiego gniazda i w jego sąsiedztwie śpiewają.

Podobne budowle tworzy rzadszy gatunek – bocian czarny. Swój dom lokuje w lesie, najczęściej na grubych konarach dębu, z daleka od ludzkich siedzib. Równie monumentalne gniazda buduje nasz największy ptak drapieżny czyli bielik. Lokalizuje je – tak, jak bocian czarny – jak najdalej od ludzi, najczęściej w lesie na bardzo wysokiej sośnie.

U ptaków drapieżnych można rozpoznać czy gniazdo jest wykorzystywane w danym sezonie, po strojeniu go przez ptaki świeżymi zielonymi gałązkami. W odróżnieniu od bociana, np. orliki krzykliwe w swoim rewirze mają kilka gniazd i wykorzystują każdego roku jedno z nich w różnej kolejności.

Ptaki budują gniazda z dostępnych materiałów w koronach drzew i krzewów, bezpośrednio na ziemi, w dziuplach, norach, szuwarach lub nawet na kępach wśród olsów. Czasem gniazdem jest wygrzebany płytki dołek w piasku, a czasem jest to misterna budowla tkacka.

W takich dołkach na piasku gniazdują np. sieweczki rzeczne. Ich pisklęta po wykluciu opuszczają praktycznie natychmiast gniazdo. Są tzw. zagniazdownikami, czyli należą do takiej grupy ptaków, gdzie pisklęta wykluwają się dobrze opierzone i od razu posiadają zdolność widzenia. W krótkim czasie opanowują umiejętność lotu. Z pomocą rodziców pisklęta uczą się wyszukiwania pokarmu.

Można to zaobserwować na przykładzie kury domowej i jej piskląt. Z kolei ptaki gnieżdżące się w dziuplach mogą być zagniazdownikami, jak np. gągoł, tracz nurogęś, czasem kaczka krzyżówka, lub gniazdownikami, jak np. szpak, dzięcioły, kowaliki, muchołówki, dudki, kraski i sikorki. Pisklęta tych ptaków wykluwają się nieopierzone i ślepe. Rodzice przynoszą im pokarm do gniazda i dopiero po otwarciu oczu i wyrośnięciu piór opuszczają gniazdo. Jeszcze przez pewien czas rodzice je dokarmiają.

Gniazda w koronach drzew i krzewów mają różne mocowania. Mogą być umieszczone i przymocowane w rozwidleniach gałęzi, jak np. u wilgi, mogą być „przylepione” do gałęzi, jak w przypadku kwiczołów. Innym rozwiązaniem jest przymocowanie do wierzchołka zwisającej gałęzi nad wodą, jak u remiza. Gatunek ten buduje kilka gniazd z puchu nasion trzcin i pałek wodnych w kształcie zimowej rękawicy z jednym palcem z wejściem przez ten „palec”.

W szuwarach i trzcinowiskach trzciniaki i trzcinniczki budują „domy na palach”, wykorzystując łodygi trzcin wśród, których misternie zaplatają konstrukcję gniazda. Z kolei gniazdowanie w dziuplach jest także różnorodne. Same dziuple tworzą jedynie dzięcioły. Gatunki dzięciołów mają różną wielkość, zatem różnej wielkości są ich dziuple.

Wykorzystują je w sezonie, w którym je wykonały. W latach następnych, gnieżdżą się w nich inne wymienione wcześniej ptaki, a oprócz nich oczywiście sowy. Kowaliki z kolei potrafią przysposobić każdą dziuplę, gdyż zmniejszają otwór wlotowy do swoich potrzeb, odpowiednio go zamurowując. Dziuplę w martwym drewnie potrafią także wykonywać sikory czarnogłówki. Jaskółki brzegówki i zimorodki wygrzebują w stromych skarpach norki, gdzie na końcu wykonanego korytarza zakładają gniazda. W norach potrafi gnieździć się ohar.

Wiele gatunków ptaków nie buduje własnych gniazd. Samotnik jako jedyny z brodźców znosi jaja do starych gniazd drozdów lub kosów. Uszatka i puszczyk mszarny wykorzystują gniazda np. myszołowów zwyczajnych. Zdarza się w ciągu sezonu lęgowego, że jedno gniazdo wykorzystywane jest przez kilka gatunków ptaków. Tak jest w przypadku kruka i sokoła kobuza.

Po opuszczeniu piskląt z gniazda kruka, do lęgów w tym samym gnieździe przystępują kobuzy. Przykładem dobrze znanych gniazd są budowle jaskółek oknówek – na zewnątrz budynków, jak sama nazwa ptaka wskazuje, przy oknach i dymówek – w budynkach gospodarczych, takich jak stajnie obory czy też garaże.

Wśród ptaków niektóre gatunki wyprowadzają potomstwo raz w roku, ale jest wiele takich, które gniazdują dwa, a nawet trzy razy w roku. Najmniejsze gniazdo z naszych ptaków buduje mysikrólik. W najbardziej nietypowych miejscach gnieżdżą się sikorki bogatki, kosy i pliszki siwe. Sikorki lokują gniazda w słupkach ogrodzeniowych, kosy w studzienkach pod poziomem ziemi, a pliszki i kopciuszki nawet w elementach stojących maszyn rolniczych i ciągników.

Dzięki znajomości wyglądu gniazd i biologii rzadkich gatunków ptaków, wdrożono ustawową strefową ochronę, np. bociana czarnego, bielika, orlików, puchacza, sokoła wędrownego, gadożera i kilku innych. Każdy z nas może pomagać ptakom, budując i wieszając skrzynki lęgowe w swoim otoczeniu. Z pewnością w większości z nich zbudują gniazda szpaki, sikorki i mazurki.

Ludzie zauważyli już dawno, że smutny jest obraz gniazda ptaków, gdzie niedawno tętniło życie: krzyczały pisklęta, krzątały się dorosłe osobniki. Stąd wzięło się tak popularne powiedzenie stanu ducha rodziców, kiedy dorosłe dzieci wyprowadziły się z domu jako syndrom pustego gniazda. Włodzimierz Czeżyk