Rolnik w potrzebie

W gminie Leśniowice są rolnicy, którzy potrzebują pomocy przy składaniu e-wniosków o dopłaty. Sprawę poruszano podczas spotkania z przedstawicielką Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Chełmie.

Podczas sesji Rady Gminy Leśniowice jedna z radnych zwróciła uwagę, że niektórzy rolnicy chcieliby, aby w gminie umożliwiono im elektroniczne złożenie wniosków o dopłaty. Tego typu usługa – opłacona z kieszeni rolnika – byłaby nie lada pomocą dla tych, którzy nie mają komputerów w domu i nie znają się na obsłudze internetu. Do sprawy odniosła się Joanna Mazurek z chełmskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która uczestniczyła w posiedzeniu rady gminy w Leśniowicach. Przedstawicielka ARiMR zapewniła, że rozumie mieszkańców, którzy nie mają dostępu do komputera i internetu. Przypomniała, że pracownicy Agencji służą swoją pomocą w tej kwestii w chełmskiej siedzibie Agencji, gdzie po złożeniu stosownego oświadczenia, złożą w imieniu rolnika wniosek w specjalnej, elektronicznej aplikacji. Zwróciła jednak uwagę, że rolnicy i tak będą musieli się tego nauczyć, bo papierowa forma wniosków już nie wróci. Mazurek zapewniła, że pracownicy agencji mogą zorganizować w gminie szkolenia i krok po kroku pokazać zainteresowanym, jak wypełnić wniosek.
– Do czternastego marca była możliwość zgłoszenia braku zmian we wniosku i skorzystało z tego około dwóch tysięcy osób – mówiła J. Mazurek. – Z kolei od piętnastego marca do tej pory złożono około czterystu wniosków w formie elektronicznej. Nie jest to wielka liczba, ale e-wnioski wciąż są składane i jest na to termin do piętnastego maja. Potem będzie to już termin sankcyjny. Apelujemy, aby nie zostawiać formalności na ostatnią chwilę. Służymy bezpłatną pomocą przy składaniu wniosków w naszej siedzibie. Są też instytucje, które zajmują się tym odpłatnie. Możemy też przyjechać do gminy, aby nauczyć rolników składania wniosków.
Jeden z sołtysów stwierdził, że ostatnio był w siedzibie chełmskiej ARiMR i sprawnie załatwił swoją sprawę.
– Kolejki są tam przeważnie długie a na korytarzu tyle ludzie, że nie ma gdzie szpilki wcisnąć – mówił mieszkaniec gminy Leśniowice. – Czasem zastanawiam się, dlaczego pozostałe pomieszczenia są puste, a ten korytarz zawsze pełen ludzi, boicie się nas? Czy my pryszczycę mamy? Agencja jest dla nas, to my ją utrzymujemy. Jednak muszę przyznać, że gdy ostatnio załatwiałem swoją sprawę poszło szybko, sprawnie i bardzo dobrze nas obsłużono. Za to dziękuję.
Przedstawicielka Agencji przepraszała za warunki, w jakich czasami przyjmowani są rolnicy.
– Nie mamy do dyspozycji większych lokali i czasami, aby rozładować kolejki i sprawniej obsługiwać petentów wychodzimy do nich na korytarz – mówiła Mazurek. (mo)

UDOSTĘPNIJ