Rozliczanie na Bazylanach

Mieszkańcy spółdzielni „Bazylany” w Chełmie mają zastrzeżenia do prowadzonych remontów, monitoringu, wynagrodzeń rady nadzorczej i działalności zarządu spółdzielni. Zarząd uważa, że zarzuty krzywdzące i nieuzasadnione.

Dwójka spółdzielców ze SM „Bazylany” z rozgoryczeniem pokazuje płyty balkonowe, które zastąpiły barierki w blokach, w których przeprowadzono kompleksową termomodernizację.

– Barierki dobrze służyły i jestem ciekaw, po co je demontowano, i co się z nimi stało? – zastanawia się pan Stanisław. – W miejsce barierek wstawiono płyty balkonowe, których obróbka blacharska pozostawia wiele do życzenia, rdzewieje i po raz kolejny wymaga odmalowania. W jakim celu ocieplono ściany zewnętrzne balkonów? Nie rozumiem też usytuowania kamer monitoringu przy ulicy Małachowskiego 4 i 6. Kamery powieszono kilka metrów od siebie i skierowano jedną na drugą. Do tego, aby świerk nie zakrywał jednej z nich, ścięto go do połowy i nie wiadomo, czy przetrwa. Uważam, że niektóre wydatki są zbędne, a powinno się gospodarować oszczędnie.

Pan Stanisław jest też zainteresowany wysokością wynagrodzeń za udział w posiedzeniu członków Rady Nadzorczej spółdzielni „Bazylany”. Złożył pismo, w którym domaga się od zarządu odpowiedzi na kilka nurtujących go kwestii. Podobnie jak inna mieszkanka „Bazylan”, która chce wiedzieć, jakie były koszty założenia i utrzymania monitoringu.

– Płacimy za to złotówkę miesięcznie. Kamery powinny być przy każdym bloku. Uważam, że takie informacje powinny być transparentne i przejrzyste – mówi nasza rozmówczyni.

Adam Pękała, prezes zarządu SM „Bazylany”, zapewnia, że tak jest, a zarzuty pod adresem zarządu spółdzielni są krzywdzące i nieuzasadnione. W obszernej odpowiedzi wyjaśnia, że projekt termomodernizacji zakładał usunięcie z dwóch budynków osłon balkonowych z płyt żelbetowych, a na dwóch kolejnych barierek z prętów stalowych, bo były w złym stanie technicznym. – Dotychczasowych osłon balkonowych nie można było wykorzystać także ze względów estetycznych – tłumaczy.

Z kolei „zdemontowane barierki i osłony żelbetowe zgodnie z zasadami realizacji robót budowlanych i przepisami prawa budowlanego, ochrony środowiska, złożonego projektu oraz wytycznych realizacji projektów z dotacją UE były odpadami budowlanymi i nie mogły być zagospodarowane przez spółdzielnię”. Prezes zapewnia, że wszystkie elementy robót objęte są gwarancją i rękojmią. W ramach takiej gwarancji wykonawca robót usunął „przyczynę pojawiających się plam związanych z korozją na stykach płyt i obramowań stalowych”.

Prezes tłumaczy też, że ocieplenie powierzchni ścian balkonów w obrębie loggi wykonano zgodnie z projektem budowlanym i było to niezbędne dla zachowania ciągłości izolacji termicznej, a prace dodatkowe zawarte były w cenie ryczałtowej i nie zwiększyło to kosztów docieplenia budynków. W kwestii monitoringu prezes Pękała mówi, że jest on rozbudowywany wraz z wdrażaniem nowych technologii w zakresie przesyłu, zapisu i odtwarzania obrazu „stosownie do możliwości finansowych spółdzielni”. W ciągu 11 lat wydano na ten cel ponad 65 tys. zł.

Zgodnie z uchwałą walnego zebrania w tym roku monitoringiem zostaną objęte wszystkie osiedlowe miejsca gromadzenia odpadów komunalnych. Prezes Pękała mówi, że umiejscowienie kamer związane jest z objęciem jak największego terenu spółdzielni, a także brane są pod uwagę wnioski i sugestie mieszkańców osiedla. Przy ul. Małachowskiego kamery obejmują zasięgiem dwa różne obszary w obrębie wejść do tych budynków. Z kolei skrócenie świerku pod kamerą ma być związane z jego „formowaniem i utrzymaniem w sposób nie zagrażający bezpieczeństwu dla mieszkańców jak i elementów budynku, dodatkowo powiększy się obszar monitorowanego terenu”.

Wynagrodzenie członków rady nadzorczej ustalono jeszcze w 2006 roku i w zależności od funkcji wynosi od 18 proc. do 25 proc. minimalnego wynagrodzenia. Posiedzenia rady odbywają się raz na kwartał.

– Realizowanie bieżących działań w zakresie eksploatacji zasobów mieszkaniowych jak i zadań ujętych w rocznych planach gospodarczych, jest zgodne ze statutem spółdzielni, regulaminami oraz przepisami prawa – podsumowuje prezes Pękała. – Wszelkie wydatki są analizowane na posiedzeniach Rady Nadzorczej. Ogłaszane są przetargi, zapytania o cenę, a wybór wykonawcy jest dokonywany w oparciu o ustalony zakres robót i przeznaczony na ten cel budżet.

Pan Stanisław jest oburzony odpowiedzią, jaką otrzymał ostatnio z zarządu spółdzielni, gdy poprosił o kopię umowy zawartej „z wykonawcą o wykonanie termoizolacji”.

– Napisali, że takich umów nie posiadają, polecając, abym uszczegółowił złożone podanie. Takie odbijanie piłeczki – mówi z rozgoryczeniem nasz rozmówca. (mo)

1 KOMENTARZ

  1. Uważam, że za dużo osób jest w zarządzie. To nie potrzebne koszty utrzymywania stołków. Wspólnoty mają zdecydowanie lepiej z ilością w administracji ograniczając się do zarządcy i co za tym idzie dużo mniejsze kosztów administracyjnych. Pan Prezes uważam, że zarabia zdecydowanie za dużo;/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here