Rybne ostatki nad Ciemięgą

Kazimierz Gajek oraz zdobywczynie II miejsca wśród kół gospodyń wiejskich – „Kobiety z pasją” z miejscowości Sobole (gmina Ulan-Majorat)

Sushi z karpia, jesiotr podawany w wódce czy sandacz w sosie rakowym to przykłady smakołyków na stołach Dworu Anna w podlubelskich Jakubowicach, gdzie 2 grudnia 2018 r. zorganizowano 15. Ogólnopolskie Dożynki Rybackie pod nazwą „Jesienny Stół Ryb”.


To podsumowanie sezonu rybackiego, okazja do prezentacji gospodarstw, osiągnięć w dziedzinie hodowli ryb, ich przetwórstwa. Z kolei dla restauracji, kół gospodyń wiejskich czy szkół rolniczych w regionie to sposobność, by promować potrawy z ryb hodowanych w lokalnych stawach i jeziorach.

Najważniejszą częścią tego wydarzenia są konkursy związane z przygotowaniem tradycyjnych, ale i nowoczesnych dań rybnych, charakterystycznych dla polskiej kuchni, dla różnych jej regionów.

Doroczna impreza w Dworze Anna zgromadziła 23 wystawców, którzy przygotowali do oceny 33 potrawy z ryb słodkowodnych. Dania oceniało 6-osobowe jury składające się z urzędników samorządowych i ludzi biznesu, któremu przewodniczył Marek Wojciechowski – wicedyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Oto laureaci konkursu potraw

W kategorii „restauracje” I miejsce zajął Hotel Huzar z Lublina za danie „Sandacz w sosie rakowym”, II miejsce – Pensjonat Kazimierski z Kazimierza Dolnego za danie „Jesiotr w wódce podany na czarnej soczewicy”, III miejsce – Hotel i Restauracja President z Kocka za „Sandaczowe kaszotto z musem z dyni i oliwą ziołową”. Wyróżnienie otrzymał Hotel i Restauracja Nowy Dwór z Bogucina za danie „Sandacz na krokiecie z czerwonej kapusty”.

W kategorii „szkoły i koła gospodyń wiejskich” I miejsce zajęło Koło Gospodyń Wiejskich w Pólku (gmina Niemce) za danie „Szczupak gotowany”, II miejsce – kolektyw „Kobiety z pasją” z miejscowości Sobole (gmina Ulan-Majorat) za „Zupę pomidorową z pulpecikami ze szczupaka”, III miejsce – Koło Gospodyń Wiejskich w Woli Niemieckiej (gmina Niemce) za „Kiełbasę wędzoną z amura”. Wyróżnienie przyznano Zespołowi Szkół Rolniczych w Pszczelej Woli za danie „Sandacz zapiekany z grzybami”.

W kategorii „gospodarstwa rybackie” I miejsce zdobyło Gospodarstwo Rybackie Bełżec (gmina Lubycza Królewska) za „Zupę rybaka”, II miejsce – przedsiębiorstwo Lucky Fish z Krakowa za „Sushi z karpiem wędzonym”, III miejsce – Gospodarstwo Rybackie „Pustelnia” z Woli Rudzkiej za „Delikatną pastę z pstrąga”. Wyróżnienie przypadło Gospodarstwu Rybackiemu w Topornicy za „Gołąbki z karpia w sosie neapolitańskim”.

Nagrody w postaci naczyń i sprzętu gastronomicznego ufundowali sponsorzy Dożynek.

Specjalna nagroda Marszałka Województwa Lubelskiego dla „najlepszego gospodarstwa rybackiego” trafiła do Gospodarstwa Rybackiego w Bończy.

Ogromna ilość gości

…nie tylko z Lublina i województwa lubelskiego, lecz również z dalszych rejonów Polski corocznie odwiedza Dwór Anna słynący z rybnych dań. Bankiet już po ogłoszeniu wyników konkursu potraw zgromadził kilkuset gości. Stoły po prostu uginały się od potraw, którymi raczono się kilka godzin. Co ważne, dziesięć z rybnych dań przygotowała tutejsza kuchnia, bazując na własnej hodowli w stawach nad pobliską Ciemięgą.

Organizatorzy, Anna i Kazimierz Gajkowie, cieszą się, że tradycja spotkań producentów ryb oraz wielkiej rzeszy ich konsumentów odbywa się w ich dworze. – Chcemy przyczyniać się do promocji spożywania ryb, do pielęgnowania kultury i tradycji kulinarnej związanej z przygotowaniem potraw rybnych na świąteczne stoły. Chcemy propagować zdrowe odżywianie w lokalnych społecznościach – deklarują.

Lokalnych ale i też z drugiego krańca Polski. Radca prawny, Waldemar Kuna-Kwieciński, jechał 7 godzin pociągiem aż z Sulechowa (opodal Zielonej Góry), by skosztować tu rybnych frykasów. Zachwycony spotkaniem, po bankiecie wracał w ten sam sposób. To się nazywa determinacja!

Jako patroni medialni wydarzenia wolelibyśmy promować tę imprezę pod nazwą „ostatki rybackie” (a nie owe drastyczne „dożynki”), jednak przedsiębiorcy tej branży twierdzą, że korzystają z określenia, które tradycyjnie stosują producenci płodów rolnych na zakończenie zbiorów.

Marek Rybołowicz