Rynek pracy wciąż odporny na covid

Pandemia koronawirusa odbiła się niemal na wszystkich dziedzinach życia. Nie pozostała też bez wpływu na rynek pracy, choć gwałtownego przyrostu nowych bezrobotnych na szczęście nie ma. W Lublinie, według statystyk WUP, w ciągu ubiegłego roku stopa bezrobocia wzrosła z 4,9 do 5,6 proc., a w Świdniku z 8,4 do 9,2 proc. Przedsiębiorcy, którzy przez covidowe obostrzenia musieli w praktyce zawiesić lub mocno ograniczyć działalność, wstrzymują się przed zwolnieniami pracowników licząc na kolejne, realne wsparcie państwa, szybkie zniesienie obostrzeń i dotrwanie do odwrotu pandemii.

Z końcem grudnia ubiegłego roku w Powiatowym Urzędzie Pracy w Świdniku zarejestrowanych było 2 482 bezrobotnych (1 256 to mieszkańcy Świdnika). Rok wcześniej, w tym samym czasie, bezrobotnych było 2208, a stopa bezrobocia niższa o 0,8 pkt. procentowego.

Jeśli chodzi o wiek, najliczniejszą grupę pozostających bez zatrudnienia na koniec 2020 roku stanowiły osoby powyżej 50. roku życia. Wg statystyk PUP, w powiecie było ich ogółem 608, zaś w samym Świdniku 314. Drugą w kolejności najbardziej liczną grupę bezrobotnych stanowiły osoby młode, do 30 roku życia. Tych w świdnickim PUP zarejestrowanych było 604, z czego 261 to zameldowani w Świdniku.

Świdnicki urząd pracy prowadzi również statystyki dotyczące „stażu” bezrobocia i tu najliczniejszą grupę – 707 osób – stanowią te, które pozostają bez pracy ponad 24 miesiące (319 osób z tej grupy to świdniczanie).

Zdecydowana większość osób zarejestrowanych w PUP nie ma prawa do zasiłku. Wg danych z końca ubiegłego roku na 2482 bezrobotnych miało je zaledwie 434 osoby; na 1256 bezrobotnych świdniczan – 256.

Jeśli chodzi o stopę bezrobocia, porównując statystyki z dwóch poprzednich lat, widać, że w roku 2019 była ona nieco niższa niż w roku 2020. Dla przykładu w roku 2019 wyniosła kolejno w np. styczniu – 9,5 proc., w czerwcu – 8,5 proc, w listopadzie 8,3 proc. i w grudniu – 8,4 proc.; zaś w 2020 r. w styczniu – 8,7 proc, w czerwcu – 9,5 proc., a w listopadzie 9,0 proc., a w grudniu – 9,2 proc.

Wzrost rok do roku liczby bezrobotnych niewątpliwie ma związek z pandemią, bo wiele firm w wyniku koronawirusowych, najpierw wiosennych, a później jesiennych i trwających do dziś obostrzeń, musiało ograniczyć, czy wręcz wstrzymać swoją działalność, to dzięki wiosennemu wsparciu z tarcz antykryzysowej i finansowej udało się uniknąć fali zwolnień. Przedsiębiorcy wciąż starają się utrzymać miejsca pracy, bo na początku myśleli, że pandemiczne obostrzenia szybko zostaną zniesione, a później mieli nadzieję, że dzięki kolejnej pomocy państwa (ta póki co już nie jest tak hojna jak poprzednia) i rychłemu odwrotowi pandemii, uda się im dotrwać do normalnych czasów i ponownie rozwinąć biznes, a także kalkulując, że zwalniając i tak trzeba wypłacać wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia, a każdy zredukowany etat to w przypadku wcześniejszego skorzystania z subwencji z tarczy finansowej, konieczność zwrotu większej kwoty.

Mniej się otworzyło, ale też zamknęło?

Wg danych wprowadzonych przez świdnicki ratusz do systemu Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej w 2020 roku zgłoszono założenie 119 działalności gospodarczych, z działalności wykreślono 107 podmiotów, działalność zawiesiło 177 firm, a wznowiło 88. Dla porównania dane z roku 2019: założenie działalności – 209, wykreślenie z działalności – 179, zawieszenie działalności – 291 i wznowienie działalności – 133.

Jednak jak wyjaśniają urzędnicy, dane te nie są do końca miarodajne, bo choć wnioski zostały zgłoszone w świdnickim magistracie, niekoniecznie muszą dotyczyć działalności gospodarczej prowadzonej akurat na terenie naszego miasta. Ponadto w czasie pandemii i pracy zdalnej urzędu, część przedsiębiorców samodzielnie dokonywała wykreśleń lub zawieszeń swojej działalności gospodarczej przez profil zaufany, a do tych danych urząd nie ma dostępu.

Nowej miejskiej tarczy nie będzie. Przynajmniej na razie

Wiosną ubiegłego roku, kiedy lokalna gospodarka zaczęła odczuwać pierwsze skutki pandemii, Rada Miasta Świdnik, podobnie jak inne samorządy w kraju, przyjęła uchwałę, w myśl której część przedsiębiorców mogła starać się o trzymiesięczne zwolnienie z podatku od nieruchomości związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, pod warunkiem, że ich obroty spadły przynajmniej o 50 proc. O czasowe zwolnienie z czynszów i dzierżawy wystąpić mogli również najemcy miejskich lokali. Z tych form wsparcia skorzystało kilkadziesiąt podmiotów. Póki co, ratusz nie szykuje kolejnej takiej „tarczy”, bo jak tłumaczy, nie ma takiej potrzeby.

– Uchwała ta obowiązywała w tamtym roku. Mamy przypadki, że przedsiębiorcy zgłaszają nam różne trudności, a my jako urząd mamy pewne narzędzia, aby w takich sytuacjach pomagać i je wykorzystujemy. Na razie nie ma potrzeby zastosowania jakiegoś szerszego rozwiązania. Ale oczywiście zobaczymy jak sytuacja będzie się rozwijać i na bieżąco reagować. Na razie każdą sytuację rozpatrujemy indywidualnie i gdzie możemy pomóc, tam pomagamy – zapewnia Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika. (w)

W Lublinie podobnie

Lubelski rynek pracy według statystyk Wojewódzkiego Urzędu Pracy na razie również dość dzielnie opiera się covidowi.

Na koniec 2020 roku w MUP w Lublinie zarejestrowanych było 10 270 osób bezrobotnych, a stopa bezrobocia wynosiła 5,6 proc. Rok wcześniej bez pracy pozostawało 9040 osób, a bezrobocie wynosiło 4,9 proc.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here