Samochody wygrywają z ludźmi

Rośnie liczba samochodów na chełmskich drogach. Na tyle szybko, że jeszcze trochę, a w mieście będzie więcej pojazdów, niż ludzi. Czas na ograniczenia. Czy wzorem innych samorządów magistrat zacznie wreszcie promować ekologiczne rozwiązania komunikacyjne?

Zgodnie z danymi na koniec stycznia w Chełmie żyje 60 217 osób. Oczywiście od tego czasu zdążyli urodzić się już nowi mieszkańcy, część też odeszła. Nie wiadomo natomiast, ile osób przebywa na stałe za granicą, mimo meldunku w Chełmie. Faktem jednak jest, że z roku na rok ogólna liczba mieszkańców spada. W opozycji do tego rośnie zaś liczba zarejestrowanych w Chełmie samochodów. Według stanu na koniec grudnia 2019 r. jest ich już 54 182, podczas gdy rok wcześniej było 52 856.

Im więcej jest samochodów, tym większy tłok na ulicach. Dobitnie widać to w centrum miasta, bo proporcjonalnie do wzrostu liczby aut nie przybywa, niestety, wolnych miejsc parkingowych. Istniejące nie są w stanie pomieścić wszystkich samochodów mieszkańców miasta, a przecież każdego dnia do Chełma, do pracy, przyjeżdżają osoby z powiatu (wg danych ze starostwa w pow. chełmskim zarejestrowanych jest 93 068 samochodów).

Z jednej strony narzekamy na smog i zastawione pojazdami trawniki i chodniki. Z drugiej – nieważne, czy to na drugi koniec miasta, do centrum czy sklepu na sąsiedniej ulicy, większość i tak wybiera podróż samochodem. A to jeszcze powiększa skalę cywilizacyjnej tragedii. Trend wydaje się oczywisty – wzorem innych samorządów miasto powinno zachęcać mieszkańców do porzucenia wygodnych osobówek na rzecz transportu zbiorowego i jazdy rowerem. Tymczasem wprowadzane kolejne ograniczenia w liniach autobusowych i długi czas oczekiwania na przyjazd autobusu powodują jedynie, że ludzie coraz bardziej odwracają się od komunikacji miejskiej na rzecz samochodów, które emitują o wiele więcej spalin, pyłów i hałasu na szkodę środowiska.

Podczas gdy w 2015 roku CLA zanotowały 3 560 605,46 zł netto wpływów ze sprzedaży biletów, to w 2019 r. kwota ta zeszła już do 3 261 149,72 zł. Zdaniem urzędników chełmskiego magistratu to właśnie niska cena biletów (jednorazowy – 2,6 zł; karnety 6-przejazdowe i bilety czasowe) i przygotowanie nowej siatki komunikacyjnej, „która – w większości przypadków – zapewnia bezpośrednie połączenia do różnych części miasta”, ma być sposobem na zachęcenie mieszkańców do korzystania z transportu zbiorowego.

– We wszystkich pojazdach Chełmskich Linii Autobusowych zainstalowano systemy monitorowania pojazdów. Dzięki nim możliwa jest koordynacja i synchronizacja trasy przejazdu, po to, by zapewnić punktualność kursowania – mówi Damian Zieliński z biura prasowego urzędu miasta, dodając, że w planach jest zakup trzech nowych autobusów klasy midi (do 9,5 m) z normą emisji spalin Euro 6. Samorząd liczy też na dotację z Funduszy Norweskich na zakup nowego, niskoemisyjnego taboru w ramach projektu „Zielone Miasto Chełm”.

– Miasto będzie realizować również program roweru miejskiego. Fakt, iż Chełmianie będą mogli korzystać z miejskich jednośladów z pewnością sprawi, że częściej będą wybierać tę formę komunikacji, zostawiając w garażu swój samochód – dodaje z przekonaniem Zieliński. – Rowerami Chełmianie pojadą po nowych ścieżkach. Ciągi komunikacyjne dla sympatyków dwóch kółek powstaną wzdłuż DK12 (9 kilometrów trasy), przy ul. Kolejowej (prace trwają) oraz wzdłuż ul. Hrubieszowskiej. (pc)