Samorządowcy agitują

Radny Marcin Nowak (stoi pierwszy z lewej), choć w radzie miasta wspiera prezydenta Krzysztofa Żuka, lidera lubelskiej PO, w wyborach prezydenta RP, od początku popiera Szymona Hołownię

Już za kilkanaście dni, 28 czerwca, czeka nas pierwsza tura wyborów prezydenckich. Kampania wkracza w decydującą fazę, a sondaże wskazują, że różnica między ubiegającym się o reelekcję Andrzejem Dudą, a Rafałem Trzaskowskim jest coraz mniejsza. Do wyborczej stawki dołączył jedenasty kandydat – Waldemar Witkowski reprezentujący Unię Pracy.


Emocje są coraz większe, bo w ubiegłym tygodniu przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej poinformowali, że ich kandydat – Rafał Trzaskowski, który zastąpił Małgorzatę Kidawę-Błońską, w ciągu kilku dni zebrał ok. 1,6 mln podpisów podparcia, co zdaniem części komentatorów należy traktować, jako bardzo dobry wynik. Z kolei ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. kartę rodziny, gdzie jest mowa m.in. o „kontynuacji świadczeń prorodzinnych (np. programu 500+ czy Dobry Start) oraz o wprowadzeniu nowych rozwiązań, np. bonu turystycznego na każde dziecko.

Jeden klub, różne poglądy

W kampanię aktywnie włączyli się lubelscy samorządowcy. Prym wśród nich wiodą wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin Marcin Nowak oraz radny Zbigniew Jurkowski. Choć obaj należą do Klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka, szefa Platformy Obywatelskiej w regionie, to popierają różnych kandydatów. O ile Jurkowski wspiera Rafała Trzaskowskiego, kandydata PO-KO i chwali się, że sam zebrał aż 7505 podpisów pod jego kandydaturą, o tyle Nowak aktywnie popiera Szymona Hołownię, został nawet jednym z jego ekspertów w tzw. grupie liderów.

– Trzaskowski to od 1,5 roku prezydent stolicy i kto bardziej niż on będzie rozumiał problemy lokalnych społeczności i samorządów. PiS i prezydent Duda jakoś do tej pory jedynie co robili, to starali się ograniczać rolę samorządów. Dlatego 28 czerwca będę namawiał wszystkich do oddania głosu na Rafała Trzaskowskiego – mówi Jurkowski.

Nowak, który radnym jest od 2006 roku, Szymona Hołownię poparł, jak tylko ten ogłosił start w wyścigu o fotel prezydenta RP. Jak przyznaje z niezadowolenia w związku „z zabetonowaniem sceny politycznej przez PiS oraz Platformę Obywatelską i tymi przystawkami, które w różnych konfiguracjach próbują zawłaszczyć sobie nasz kraj”.

– Partie rządzą polską polityką. Są finansowane z budżetu państwa, czyli de facto z pieniędzy podatników i jest to chory system. Nie widzę żadnych powodów, dla których ktoś z moich pieniędzy miałby się bawić wystawiając najpierw jedną kandydatkę, ale potem gdy sondaże dramatycznie lecą w dół, kolejnego kandydata. Szymon Hołownia ma pomysł by to zmienić, by cała działalność publiczna oparta była na zbiórce publicznej. W ten sposób od setek tysięcy osób zebrał już ponad 5 milionów.

To jest sukces, a nie zebranie 1,6 mln podpisów – mówi Nowak. – Hołownia chce Polski solidarnej i demokratycznej. Jego wizja wykracza poza jedną, a nawet dwie kadencje. To pomysł na pokolenia – podkreśla lubelski radny, dodając, że z Hołownią zna się od kilku lat. Znajomość nawiązali podczas odczytów, z którymi Sz. Hołownia przyjeżdżał do Lublina jako publicysta Tygodnia Powszechnego, a później spotykali się przy różnego rodzaju wydarzeniach charytatywnych.

Dreher poparł Dudę

Piotr Dreher, były miejski radny PO, uważany za „człowieka” Krzysztofa Żuka, który za czasów zarządów w Sejmiku Województwa koalicji PO-PSL, został dyrektorem Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie, w ubiegłym tygodniu wprawił w osłupienie swoich byłych partyjnych kolegów. Przyłączył się do Społecznego Komitetu poparcia prezydenta Andrzeja Dudy!

– Nie jestem już radnym, a swoją polityczną działalność zawiesiłem na kołku. To daje mi pewną swobodę działania – mówi Piotr Dreher i dodaje, że w pracy w szpitalu przy Abramowickiej, w którym jest dyrektorem ma tyle obowiązków, że nie ma czasu na politykowanie. Wspiera Andrzeja Dudę bo to najlepszy z kandydatów.

W skład powołanego w ubiegłym tygodniu Lubelskiego Wojewódzkiego Społecznego Komitetu Poparcia Andrzeja Dudy oprócz Drehera weszło jeszcze ponad 120 osób, w tym samorządowcy, naukowcy, medycy, artyści, a także sportowcy, jak choćby były piłkarz Motoru i reprezentacji Polski, Jacek Bąk. – Jesteśmy komitetem społecznym nie politycznym. Naszym celem jest ukazanie wyborcom bardzo ważnych dziedzin, aspektów mijającej kadencji pana prezydenta Andrzeja Dudy i zachęcanie do poparcia jego kandydatury – podkreśla przewodniczący Komitetu, dr hab. Jacek Gołębiowski z KUL.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę, 28 czerwca. Głosowanie ma się odbyć metodą mieszaną, czyli w lokalach wyborczych, a dla chętnych – korespondencyjnie. Kandydują: ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, Rafał Trzaskowski (Koalicja Obywatelska), Szymon Hołownia (niezależny), Władysław Kosiniak-Kamysz (Polskie Stronnictwo Ludowe-KP), Robert Biedroń (Lewica), Krzysztof Bosak (Konfederacja), kojarzeni z prawicą: lublinianin Mirosław Piotrowski, Stanisław Żółtek i Marek Jakubiak, organizujący protesty przedsiębiorców Paweł Tanajno i związany z Unią Pracy Waldemar Witkowski, który już przed wyborami wyznaczonymi na 10 maja dostarczył do Państwowej Komisji Wyborczej ponad 110 tys. podpisów poparcia pod swoją kandydaturą, ale PKW zakwestionowała 15 tys. z nich i skreśliła Witkowskiego z listy kandydatów. Teraz Witkowski złożył brakujące 5 tys. podpisów i zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego, może ubiegać się o urząd prezydenta RP.

RK, BS