Samorządowcy w gorączce

Termin wyborów i planowane przez PiS zmiany w ordynacji wyborczej spędzają sen z powiek samorządowcom w całym kraju. Jeśli proponowany przez obóz rządzący zakaz pełnienia funkcji wójta, burmistrza i prezydenta przez więcej niż dwie ostatnie kadencje wejdzie w życie, w powiecie włodawskim o reelekcję nie będzie mógł ubiegać się niemal żaden z obecnych włodarzy.

Politycy PiS co prawda uspokajają, że wybory samorządowe odbędą się w normalnym terminie, czyli pod koniec przyszłego roku, ale wielu samorządowców do końca w to nie wierzy, podejrzewając, że może do nich dojść już tej jesieni. Jeszcze gorętsze dyskusje wywołuje propozycja PiS, zakładająca wprowadzenie zakazu pełnienia funkcji wójta, burmistrza i prezydenta przez dłużej niż dwie kolejne kadencje (zakaz miałby objąć również aktualnie rządzących). Jeśli taka zmiana w ordynacji wyborczej weszłaby w życie, to w powiecie włodawskim o reelekcję mógłby się ubiegać tylko jeden z obecnych wójtów, bo pozostali rządzą od co najmniej dwóch kadencji. Stąd w gminach już trwają poszukiwania potencjalnych kandydatów na ich następców.

Miasto Włodawa

W miarę komfortowej sytuacji jest burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński (38 l.). Lewicowy samorządowiec sprawuje tę funkcję pierwszą kadencję i na pewno wystartuje w najbliższych wyborach niezależnie od tego, kiedy do nich dojdzie. Jako jego najpoważniejszego kontrkandydata w walce o reelekcję wymienia się radnego powiatowego PiS Mariusza Zańko (33 l.). Dziś inni kandydaci w starciu z tą dwójką wydają się nie mieć większych szans.

Gmina Włodawa

W gminie Włodawa, jeśli nawet proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość ograniczenia nie staną się obowiązującym prawem, i tak może dojść do zmiany wójta, bo sprawujący ten urząd od kilkunastu lat Tadeusz Sawicki oficjalnie ogłosił przejście po zakończeniu tej kadencji na emeryturę. Konkurencja na zajęcie jego miejsca i sprawowanie rządów w najbogatszej gminie w powiecie włodawskim zapowiada się ostra. Mówi się, że o fotel wójta po raz kolejny powalczy Andrzej Rusiński, który w ostatnich wyborach dopiero w drugiej turze przegrał z Sawickim. Mówi się też, że na start w wyborach mogą zdecydować się: Dariusz Semeniuk, obecny radny powiatowy i dyrektor likwidowanego gimnazjum nr 2 oraz Janusz Korneluk, obecny przewodniczący rady gminy i dyrektor SP nr 3 we Włodawie. Wysoko ocenia się też szanse, jeśli podjąłby wyzwanie, byłego zastępcy wójta, a obecnie sekretarza gminy – Andrzeja Kratiuka, który prawdopodobnie mógłby liczyć na poparcie największej siły politycznej w powiecie i gminie, czyli PiS.

Gmina Hanna

Obecna wójt Grażyna Kowalik rządzi już trzecią kadencję i wprowadzenie przez PiS ograniczenia kadencyjności, pozbawiłoby ją możliwości ponownego kandydowania. Wśród potencjalnych kandydatów na przyszłego wójta wymienia się obecną przewodniczącą rady gminy Danutę Kononiuk, radnego Czesława Wygierę (PiS) a także obecną sekretarz gminy Jolantę Goleman, którą podobno w przypadku niemożności kandydowania widziałaby na swoim miejscu obecna pani wójt.

Gmina Hańsk

Jeśli obecny wieloletni wójt Marek Kopeniak (PSL) nie mógłby kandydować, to jako najpoważniejszych pretendentów wymienia się Piotra Kazaneckiego i Romualda Prylla. Pierwszy już dwukrotnie stawał w szranki z M. Kopieniakiem, w ostatnich wyborach osiągając przyzwoity wynik. Z kolei R. Pryll to najbliższy współpracownik obecnego wójta, sekretarz gminy i przewodniczący rady powiatu włodawskiego – osoba w gminie znana i mogąca liczyć na wsparcie silnego w gminie PSL.

Gmina Stary Brus

Wójt Paweł Kołtun sprawuje urząd drugą kadencję i startować by nie mógł. W gminie trudno wytypować, kto mógłby pokusić się o zajęcie jego miejsca. W tej jednej z najbiedniejszych gmin w województwie dziś do rządzenia jakoś nikt się nie pali i w powiecie mówi się, że niewykluczone, że gminą rządzić będzie kandydat wybrany przez radę gminy. Taka sytuacja już była w Polsce (np. w gminie Sosnówka).

Gmina Urszulin

Tu, nawet jeśli ograniczenie kadencji weszłoby w życie, sytuacja jest niejasna, bo wójt Tomasz Antoniuk objął stanowisko w trakcie poprzedniej kadencji i prawdopodobnie nie byłby wykluczony z możliwości ubiegania się o reelekcję. Prawdopodobnie jak przed trzema laty miałby jednak poważnego kandydata – Adama Panasiuka, który tym razem startowałby z pozycji wicestarosty powiatu włodawskiego.

Gmina Wola Uhruska

Niewielu wyobraża sobie kogoś innego na stanowisku wójta niż Jana Łukasika, który rządzi Wolą Uhruską od ponad dwudziestu pięciu lat. Gdyby jednak nie mógł wystartować, to najpoważniejszym kandydatem na jego następcę wydaje się dyrektor Zespołu Szkół w Woli, wieloletni radny powiatu Mirosław Konieczny, który zapewne mógłby liczyć na poparcie samego Łukasika. Z wystawienia kontrkandydata, podobnie jak w poprzednich wyborach, zapewne nie zrezygnuje jednak PSL.

Gmina Wyryki

Gdyby obecny wójt Andrzej Ćwirta nie mógł startować, to chętnych do zajęcia jego miejsca zapewne by nie brakowało. Wśród potencjalnych kandydatów już dziś wymienia się Marzenę Trociuk, dyrektor ZS w Wyrykach, Tadeusza Rudkę, radnego powiatu i kierownika GOPS oraz radnego Wojciecha Straczuka, który dał się poznać jako najaktywniejszy przeciwnik budowy farmy wiatrowej w Wyrykach.

Powiat włodawski

W przypadku powiatów PiS wspominał o możliwości wprowadzenia wyborów bezpośrednich starostów, ale dyskusja nad takim rozwiązaniem ostatnio ucichła i prawdopodobnie starosta nadal będzie wybierany przed radę powiatu. Niezależnie od sposobu wyboru włodarza powiatu stanowisko starosty włodawskiego przypadnie albo kandydatowi PSL, którym zapewne będzie obecny starosta Andrzej Romańczuk, albo nowemu szefowi włodawskiego PiS-u, którego poznamy w pierwszym półroczu br. (wr)