Seat Leon X-perience

Potrzebujesz samochodu z napędem na cztery koła i zwiększonym prześwitem, ale nie podobają ci się SUV-y czy crossovery? Oto auto dla ciebie. Seat Leon X-perience to funkcjonalne uterenowione kombi, które świetnie poradzi sobie w każdych warunkach.

Nadwozie i wnętrze

W przeciwieństwie do Skody Octavii Scout czy VW Golfa Alltrack Seat Leon w wersji X-perience wciąż jest na naszych drogach białym krukiem i przez to budzi zainteresowanie. Generalnie jest to samo auto co Leon ST, tyle że ze zwiększonym o 27 mm prześwitem, przemodelowanymi na off-roadowo zderzakami i plastikowymi osłonami okalającymi dół nadwozia. Ze względu na bardzo bliskie pokrewieństwo z Golfem, kabina jest urządzona w stylu minimalistycznym.

Pod względem spasowania i jakości zastosowanych materiałów jest nieźle. Kokpit Seata to wzór prostoty – czarna deska rozdzielcza jest podzielona na dwie części – w górnej mamy 8-calowy wyświetlacz nawigacji, radia, telefonu i ustawień samochodu, niżej zaś tradycyjny panel do sterowania klimatyzacją. Trójramienna kierownica ma idealną wręcz grubość wieńca i charakterystyczną, wypukłą część środkową oraz ścięty dół. Wszystko to razem nie tylko fenomenalnie leży w dłoniach, ale też i świetnie wygląda.

Zegary są do bólu proste i czytelne. Rozdziela je kolorowy wyświetlacz, na którym pojawiają się wszystkie informacje potrzebne kierowcy. Słowa uznania należą się Leonowi za kapitalne fotele – głębokie, okalające ciało siedziska świetnie trzymają w zakrętach, a obszycie z pomarańczowej nici świetnie wygląda. Bagażnik ma pojemność 587 l.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską uterenowionego Seata pracował diesel o pojemności 2 l i mocy 150 KM. Jednostka osiąga 320 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co pozwala na sprint do 100 km/h w czasie 8,9 s. Motor sprzężono z automatyczną, 7-biegową skrzynią DSG. Napęd na wszystkie koła przekazywany jest za pośrednictwem sprzęgła Haldex V generacji. Średnie spalanie tego auta oscyluje w okolicach 6 l oleju napędowego na 100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy

Jak już wspomniałem na początku, uterenowiona wersja Leona, oprócz napędu 4Drive ma też zwiększony o 27 mm prześwit. Dzięki temu spokojnie można zjechać tym samochodem na polne czy leśne dróżki, albo przejechać przez zaśnieżony parking. Fakt, że samochód stoi wyżej docenimy też w mieście podczas pokonywania np. wysokich krawężników. Mimo swojej budowy Seat Leon X-perience prowadzi się identycznie jak zwykłe kombi. Wielowahaczowe zawieszenie jest zestrojone sztywno, co przekłada się na dużą precyzję prowadzenia. Kabina jest dobrze wyciszona i nawet przy większych prędkościach jazda jest cicha i przyjemna.

Wyposażenie i komfort jazdy

Najtańszy Seat Leon X-perience kosztuje 89100 zł. Wersja testowa to wydatek sięgający niemal 150 tys. zł. To cena napędu 4Drive, automatu DSG oraz diesla pod maską, a także dodatkowych elementów wyposażenia takich jak panoramiczny dach, czy lakier o nazwie Eclipse Orange. Poza tym na pokładzie samochodu znalazły się m.in. system nawigacji satelitarnej, tempomat, wielofunkcyjna kierownica, klimatyzacja, elektroniczne wskaźniki pomocne w jeździe terenowej, jak chociażby ten informujący o stopniu wychylenia kół, kompas czy wskaźnik wysokości nad poziomem morza.