Senator Bury szokuje billboardami

Senator Jacek Bury na tle jednego z billboardów

Twarz Jarosława Kaczyńskiego zestawiona z twarzą Aleksandra Łukaszenki, a zdjęcie okraszone podpisem „tylko razem możemy ich powstrzymać”. Kontrowersyjne billboardy pojawiły się na lubelskich ulicach. Sfinansował je Jacek Bury, senator Koalicji Obywatelskiej.

Na 20 billboardach, które pojawiły się na lubelskich ulicach, widać pół twarzy wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i pół twarzy Aleksandra Łukaszenki, prezydenta Białorusi, którego znaczna część opinii publicznej oskarża o sfałszowanie sierpniowych wyborów prezydenckich w tym kraju. Zdjęcie jest okraszone podpisem „Europa czy dyktatura. Tylko razem możemy ich powstrzymać”.

– Jesteśmy świadkami pełzającego polexitu, bo tylko tak można określić działania rządu w ostatnich tygodniach. (…) Temat rozstania z Brukselą stał się też elementem gry pomiędzy Kaczyńskim i Ziobrą. (…) Jarosław Kaczyński w przeciwieństwie do Zbigniewa Ziobry nie tylko zapowiada – on wprost realizuje scenariusz moskiewski i wdraża wschodnie praktyki w naszym kraju – napisał senator Bury na Facebooku, nawiązując do zawetowania przez rząd Prawa i Sprawiedliwości budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027. Politykom partii rządzącej nie podoba się zapis o powiązaniu dostępu do funduszy unijnych z praworządnością. Uważają, że to płynne pojęcie, pod które da się podciągnąć wiele rzeczy, dlatego wiązanie pieniędzy z praworządnością mogłoby prowadzić do nadużyć.

Innego zdania są politycy Koalicji Obywatelskiej, w tym senator Bury. – Tymi billboardami, które pojawiły się na ulicach Lublina chcę pokazać mieszkańcom – że będę walczył o Polskę w Unii. Nie boję się władzy, która spycha mój kraj w kierunku dyktatury. Bądźmy razem – tylko tak możemy ich powstrzymać! – dodał Bury we wpisie na Facebooku.

Billboardy budzą spore kontrowersje. Na przykład zdaniem Stanisława Brzozowskiego, miejskiego radnego Prawa i Sprawiedliwości, to element większej akcji, której celem jest obalenie demokratycznie wybranego rządu. Z kolei sama postać Łukaszenki jest, jego zdaniem, demonizowana. – Do rządu można mieć różne zastrzeżenia, ale czym innym jest krytyka, a czym innym chęć zrobienia rewolucji. Mamy wolność słowa, więc mówienie o dyktaturze w Polsce jest chybione. Co do samego Łukaszenki, uważam, że jego postać jest demonizowana. Jest jednym z bardziej sprawnych polityków w Europie – dodaje radny Brzozowski, który znany jest z nieszablonowych poglądów.

Grzegorz Rekiel