Senator donosi na posła

Zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez posła Przemysława Czarnka (Prawo i Sprawiedliwość) przestępstwa „udzielenia korzyści osobistej osobom pełniącym funkcje publiczne” złożył senator Jacek Bury (Koalicja Obywatelska). Poseł Czarnek odpiera zarzuty i uważa, że są absurdalne.


Chodzi o wydarzenia z wiosny ubiegłego roku. Pod koniec kwietnia na Sesji Sejmiku Województwa Lubelskiego radni omawiali przyjęcie stanowiska krytykującego „wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych”. Na sesji był m.in. Przemysław Czarnek, wówczas wojewoda lubelski, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości. W pewnym momencie zabrał głos i zapowiedział, że w razie przyjęcia stanowiska „będzie mógł uhonorować przedstawicieli sejmiku, stosownym medalem i dyplomem”. Zdaniem Burego „wypowiedziane przez Przemysława Czarnka słowa wpłynęły na radnych i za przyjęciem stanowiska ws. LGBT opowiedziało się 24 głosujących”. W maju ubiegłego roku odbyła się uroczystość, którą Przemysław Czarnek zapowiedział podczas swojego wystąpienia na sesji sejmiku. Podziękował za „prawidłowe głosowanie” i wręczył obiecane wcześniej medale i dyplomy.

Zdaniem senatora Czarnek mógł popełnić przestępstwo „udzielenia korzyści osobistej osobom pełniącym funkcje publiczne w związku z pełnieniem tej funkcji” i złożył w tej sprawie zawiadomienie do lubelskiej prokuratury. – Przemysław Czarnek dopuścił się umyślnego nakłaniania radnych do głosowania za przyjęciem stanowiska anty-LGBT oraz umyślnego proponowania i wręczenia za głosowanie korzyści osobistej osobom pełniącym funkcje publiczne w postaci zaproszenia na uroczystość oraz przyznania medali i dyplomów – przekonuje Jacek Bury.

Zdaniem Przemysława Czarnka argumenty podnoszone przez Burego są absurdalne. – Czy występowanie w obronie rodziny jest korupcją? Wystąpię o odznaczenie dla każdego radnego w Polsce, który będzie głosował w obronie rodziny – powiedział Przemysław Czarnek na antenie Radia Lublin.

Grzegorz Rekiel