Sensacja przy cudownym źródle!

W pobliżu wieży w Stołpiu archeolodzy odsłonili fragmenty tajemniczej budowli. Prawdopodobnie to XIII-wieczna kaplica, z której wypływało źródełko o wyjątkowych właściwościach. Służyło miejscowym setki lat i naukowcy chcą, aby znowu tak było.

Gmina Chełm zleciła archeologom ekspertyzę stanu wieży w Stołpiu. Dokument jeszcze nie jest gotowy, ale naukowcy mówią, że obiekt jest w złym stanie i konieczne będą prace naprawcze. W trakcie oględzin wieży naukowcy natrafili jednak na sensacyjne – jak mówią – odkrycie. W odległości około 60 metrów od wieży odsłonięto fragmenty tajemniczej budowli.

– Mamy prawdopodobnie do czynienia z kamienno-ceglaną kaplicą z trzynastego wieku – mówi Stanisław Gołub, archeolog. – To rzadki typ konstrukcji, w której wielkie znaczenie ma źródło o wyjątkowych właściwościach. Otoczone kultem źródło mogło być wykorzystywane od trzynastego do siedemnastego wieku. Ujęcie wody utwardzone jest płaskimi kamieniami. Badania hydrologiczne wykażą wydajność źródła. Chcielibyśmy, aby źródło nadal mogło służyć ludziom, tak, jak to było przez setki lat. Należałoby wykonać projekt, który to umożliwi.

Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, mówi, że niespodziewane odkrycie w Stołpiu ma ważne znaczenie.

– To jedno z większych odkryć archeologicznych na naszym terenie w ostatnim czasie – mówi dyrektor Wira. – Ta tajemnicza budowla wiąże się z okresem funkcjonowania wieży w Stołpiu. Ze źródła św. Anny korzystano zapewne do czasów nowożytnych, gdy wieża już nie funkcjonowała.

Wieżę opanowało ptactwo

Urzędnicy z gminy Chełm mówią, że tego typu ciekawe odkrycie może uatrakcyjnić to miejsce pod względem turystycznym. Aby tak się stało zapowiadają, że będą wspólnie z naukowcami i konserwatorami zabytków konsultować dalsze działania. Ale gdy w grę wchodzą zabytki realizacja przedsięwzięć nie jest łatwa, bo do spełnienia jest wiele formalności. W przypadku wieży w Stołpiu urzędnicy gminy Chełm jako zarządcy obiektu będą musieli wziąć sobie do serca wnioski z ekspertyzy, którą właśnie opracowują archeolodzy.

– Wieża jest w złym stanie i w przyszłym roku gmina będzie musiała podjąć działania naprawcze – mówi Gołub. – Praktycznie wszystkie otwory w ścianie wschodniej i północnej wieży opanowały ptaki. Są tu gniazda od kilkudziesięciu do stu sztuk gołębi. Ptaki zanieczyszczają wieżę i trzeba ją przed nimi zabezpieczyć. Korona obiektu też jest w złym stanie. Niewykluczone, że w ramach tych działań naprawczych trzeba będzie rozważyć jakieś prowizoryczne zadaszenie.

Anna tam była

Władze gminy Chełm od lat starają się pozyskać unijne dofinansowanie na odrestaurowanie i turystyczne zagospodarowanie wieży. Jak dotąd bezskutecznie. Być może w obliczu nowych odkryć archeologicznych w pobliżu wieży, a także po wygranych wyborach samorządowych władze gminy Chełm poświęcą więcej uwagi tej tematyce.

Wieża w Stołpiu to najstarsza budowla na terenie Polski wschodniej i jeden z najcenniejszych zabytków w naszym regionie. Jej powstanie datuje się na koniec XII wieku.

Według źródeł wieżę w Stołpiu wybudował Daniel Halicki, książę halicko-wołyński. Wieża, z której widać było okolice Chełma miała pełnić funkcje obronne. W wieży przebywać miała św. Anna znana z łask uzdrawiających na Wołyniu, Lwowszczyźnie i w chełmskich okolicach. Sielec w gminie Leśniowice też ma swoją Kapliczkę Ekumeniczną Świętej Anny, zwaną „kapliczką na wodzie”.

Kaplica słynie jako miejsce cudownych uzdrowień i dwa razy do roku odbywają się tu nabożeństwa połączone z poświęceniem wody w cudownym źródle bijącym pod kapliczką. To miejsce kultu zarówno wiernych rzymskokatolickich, jak i prawosławnych. (mo, fot. UG Chełm)