Wiele serc z Wielką Orkiestrą

Tradycyjnie jak co roku z wielką pompą i sukcesem odbył się Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Już po raz 26. lublinianie i świdniczanie, jak większość Polaków, wspomogli fundację Jurka Owsiaka. W tym roku 14 stycznia zarówno w Polsce, jak i w najdalszych zakątkach świata, bo nawet w Japonii, Orkiestra zagrała dla wyrównania szans w leczeniu noworodków.


Takich dni jak ta mroźna, styczniowa niedziela jest niezwykle mało w roku. W ten wyjątkowy dzień wszyscy chętnie otwierają swoje serca i wspólną, radosną zabawą pomagają innym. Tym razem prowadzono zbiórkę, z której zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na wyrównanie szans w leczeniu najmłodszych pacjentów. Za wszystkie zebrane fundusze zostaną zakupione m.in. stanowiska do resuscytacji noworodków, nowoczesne inkubatory, pompy infuzyjne i aparaty do wspomagania oddychania. Fundacja postanowiła również postarać się o leżanki dla rodziców dzieci na oddziałach pediatrycznych.
– Rodzice nie mają na czym się położyć, niektóre szpitale wypożyczają sprzęt, inne nie. Problem przebywających na oddziale rodziców lub opiekunów jest niezwykle trudny do natychmiastowego rozwiązania. Otrzymaliśmy jednak ogromne słowa wsparcia dla naszej inicjatywy i pragniemy zrealizować plan dalszego wyposażenia szpitali w tym zakresie – informował Jerzy Owsiak.
W Lublinie głównym gospodarzem i centrum wydarzeń tegorocznego Finału Orkiestry była Galeria Olimp. To właśnie tam od samego rana roiło się od wolontariuszy, artystów, muzyków i wszystkich, którzy są zwolennikami idei Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przez cały dzień nie brakowało występów, pokazów artystycznych, koncertów, pokazów służb mundurowych i ratowniczych, którzy uczyli udzielania pierwszej pomocy i prowadzili akcje profilaktyczne. Wielu widzów przyciągnęły również pokazy sportowe i teatralne. Przez cały dzień pracownicy mBanku liczyli pieniądze zbierane do puszek i na bieżąco podawali zebrane kwoty. Z kolei studenci Uniwersytetu Medycznego przygotowali akcję, w ramach której można było sprawdzić swój stan zdrowia oraz zdobyć informacje dotyczących profilaktyki nowotworów.
Dla lubelskich darczyńców na scenie zagrało wielu muzyków i artystów. Wśród nich znaleźli się m.in. uczniowie Lubelskiej Szkoły Rocka, tancerze UDS i formacja FEYM, która przyciągnęła wielu zwolenników cięższych brzmień. Na zakończenie lubelskiego Finału zagrał Varius Manx i Kasia Stankiewicz. Podczas ich koncertu wszyscy mogli podziwiać pokaz fajerwerków i „Światełko do nieba”, które jest już nieodłączną częścią każdego Finału.
– Atrakcji jest mnóstwo. Mamy dużo nowych firm w porównaniu do zeszłego roku, które nas odwiedziły i wspierają. Mamy np. świetną kuchnię polową, wykrywacz metalu, gdzie można zebrać do kolekcji fajne monety. Jest z nami również „Let me out”. Posiadamy również maszynę, dzięki niej i sile umysłu ludzie przepychają kulkę. Poza tym jest Mania Skakania, nowo otwarte wrotowisko, oczywiście jest też możliwość robienia badań profilaktycznych. Oprócz tego nieodłączne pokazy pierwszej pomocy. Po prostu, dla każdego coś fajnego, a wieczorem pokazy cyrkowe. Bardzo dużo czasu nam zajęło ściągnięcie takich sztukmistrzów, ponieważ nie są to osoby z Lublina, tylko z całej Polski. Ich występy robią naprawdę piorunujące wrażenie – mówiła Paulina Pukaluk, szefowa lubelskiego sztabu Orkiestry w Galerii Olimp.

Nie tylko Olimp grał na całego

Lubelski Finał miał również wiele wydarzeń towarzyszących. 11 stycznia w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego odbył się specjalny koncert połączony ze zbiórką pieniędzy. Przed liczna publicznością zagrała zwyciężczyni I edycji Sound of Lublin i finalistka VII edycji The Voice of Poland – Katarzyna Góras. Główną gwiazdą wieczoru był zespół Mohipisian. Poza atrakcjami muzycznymi wystąpiła grupa Improwertycy, która swoim pokazem improwizacji wywołała wiele śmiechu. Tego dnia była prowadzona też rejestracja potencjalnych dawców szpiku dla fundacji DKMS.
Do Finału przyłączyło się też Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Krew można było oddawać w czterech miejscach.
Niezwykłą opcję na ten dzień przygotowali też właściciele samochodów z grupy VAG, którzy spotkali się na placu Zamkowym, aby wieczorem utworzyć ze swoich aut ogromne serce na cześć WOŚP. W akcji wzięło udział ponad 100 kierowców. Z kolei w Atrium Felicity można było pomóc w próbie bicia rekordu największej liczby osób, które w 10 godzin przepłyną dystans 500 metrów na ergometrze wioślarskim. W tę akcję zaangażowały się też takie miasta, jak np. Gdańsk, Poznań, Toruń, Warszawa i Bydgoszcz.

Świdnik i Piaski nie gorsze od Lublina

Orkiestrowych wydarzeń nie mogło zabrakło również w Świdniku. Już przed południem w Miejskim Ośrodku Kultury, który podobnie jak w latach ubiegłych pełnił rolę koordynatora orkiestrowych wydarzeń, na świdniczan czekało szereg atrakcji. Na scenie prezentowały się formacje artystyczne z MOK-u, Spółdzielczego Domu Kultury oraz Centrum Kultury i Promocji gminy Głusk. Organizatorzy zadbali także o atrakcje dla najmłodszych. Z myślą o nich przygotowano dmuchany plac zabaw oraz warsztaty modelarskie i ceramiki. Mogliśmy obejrzeć również występ „Leszczyniaków” oraz gwiazdy wieczoru – rapera W.E.N.A. Oczywiście nie mogło zabraknąć też licytacji. Zdobyć można było m.in. gadżety z logo orkiestry, kalendarz z rysunkami Andrzeja Mleczki, a także kubek z autografami Kabaretu Smile. Zwieńczeniem świdnickiej edycji 26. finału WOŚP było „Światełko do nieba”.
Z myślą o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, choć już w ramach akcji lubelskiego sztabu, na kortach przy Powiatowym Centrum Edukacji Zawodowej odbył się Otwarty Turniej Masters w tenisa ziemnego kobiet i mężczyzn w grze podwójnej. Patronat nad wydarzeniem objął wicestarosta świdnicki Waldemar Białowąs, który także na licytacje WOŚP przekazał jedno ze swoich sportowych trofeów – koszulkę KS Cracovii wraz z podpisami zawodników. Wpisowe zebrane od uczestników turnieju zawodników zasili konto fundacji. Zbiórka była prowadzona także na miejscu
Finał WOŚP nie ominął także Piask. Od godz. 8 do 16 trwała tu kwesta uliczna, prowadziły ją dzieci i młodzież z Piask, Bystrzejowic oraz Rybczewic. Na scenie Miejskiego Centrum Kultury w Piaskach prezentowali się lokalni artyści – m.in. Orkiestra Dęta MCK, grupa taneczna „eMCe Dance Studio” oraz zespoły instrumentalno-wokalne. Odbyła się także aukcja orkiestrowych gadżetów.

Trochę liczb…

W tym roku w organizację Finału zaangażowało się blisko 1700 sztabów w całym kraju, 120 tys. wolontariuszy, którzy rozdali miliony charakterystycznych serduszek, które są znakiem rozpoznawczym całej akcji i fundacji. W Lublinie tego dnia działały cztery sztaby, które skupiały blisko 450 wolontariuszy. W województwie lubelskim zarejestrowało się ok. 77 sztabów. W ciągu 25 lat lubelskie szpitale otrzymały od fundacji aparaturę medyczną o wartości ok. 20 mln. zł. Łącznie przez te wszystkie lata swojej działalności Fundacja zebrała ponad 825 mln zł na wsparcie polskiej medycyny.
Tylko do godziny 13.00 w całym kraju zebrano 10 129 744 zł. O tym, czy zeszłoroczny rekord (105 mln. zł) zostanie pobity, przekonamy się już za kilka tygodni.
Joanna Niećko, (w)